Szwajcarzy odrzucili w referendum propozycję zamknięcia granic przed obywatelami państw UE

Flagi Niemiec, Francji i Szwajcarii. Foto: Pixabay
Flagi Niemiec, Francji i Szwajcarii. Foto: Pixabay

Szwajcarzy odrzucili w niedzielę 27 września propozycję zniesienia swobody przepływu osób z UE. W referendum przeciw tej inicjatywie opowiedziało się ostatecznie 63 proc. wyborców.

Do referendum doszło z inicjatywy prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP – UDC). Pomysł upadł, ale temat zapewne jeszcze powróci. Referendum obawiali się zwłaszcza Francuzi. Z otwarcia granicy korzysta np. ponad 180 tys. zatrudnionych w Szwajcarii Francuzów, którzy mieszkają u siebie. Do pracy za granicą wyjeżdża też codziennie u sąsiadów helweckich prawie 80 tys. Włochów, czy 60 tys. Niemców.

Szwajcarska prawica uznała, że ​​kraj cierpi z powodu niekontrolowanej i nieproporcjonalnej imigracji. Dodatkowo ich zdaniem, Helwetom odbierana jest praca. Dlatego SVP proponowała rozwiązanie umowy o swobodnym przepływie osób (AFMP) podpisanej w 1999 roku z Unią Europejską.

Zdecydowana większość szwajcarskich wyborców głosowała korespondencyjnie na dwa lub trzy tygodnie przed wyborami. Lokale wyborcze są zazwyczaj otwarte w niedzielę między godziną 10:00 a 12:00. Stąd znane są już pierwsze wyniki.

Warto dodać, że sześć lat temu Szwajcarzy zaaprobowali już w referendum inicjatywę UDC przywracającą kwoty „migrantów”, także obywateli UE. Jednak wtedy, w obawie przed odwetem ze strony Brukseli, Berno złagodziło tekst wykonawczy referendum i zostawiło tu dowolność zatrudnienia firmom krajowym. Jak widać, nawet demokracja bezpośrednia może być odpowiednio stymulowana…

Szwajcarzy w niedzielnym plebiscycie głosowali także w sprawie zakupu myśliwców dla wojska, złagodzenia zasad odstrzału wilków i wprowadzenia dwutygodniowego urlopu ojcowskiego. W sprawie dwóch pierwszych inicjatyw odsetki zwolenników i przeciwników były na razie remisowe.

Dwutygodniowy urlop „tacierzyński” zaakceptowało jednak 61 proc. uczestników referendum. W Szwajcarii od 2005 r. pracującym matkom przysługuje 14 tygodni płatnego urlopu po urodzeniu dziecka. Ojcowie dostawali 2 dni wolnego. Jednak pomysł zrównywania praw i genderowej likwidacji podziału ról dla niewiast i mężczyzn dotarł i do tego alpejskiego kraju.

Źródło: France Info/ PAP