
Sławomir Nowak – były minister transportu usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji. – Na trop Nowaka wpadliśmy dzięki audytowi spółek Skarbu Państwa, który zarządził minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński – zdradza źródło Interii ze służb specjalnych.
Centralne Biuro Antykorupcyjne kontynuuje śledztwo przeciwko Sławomirowi N. i innym osobom, podejrzanym o przestępstwa korupcyjne. Niedawno agenci odkryli duże pieniądze, który były minister w rządzie PO ukrywał w „specjalnych skrytkach”. Polityk trafił do aresztu, a teraz dołączyły do niego 3 osoby zamieszane w sprawę.
CBA informuje, że wśród zatrzymanych jest m.in. były szef państwowej spółki Orlen.
Śledztwo prowadzą nie tylko polskie organy ścigania, ale także Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna w Kijowie oraz Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy. Były polski minister z rządu PO miał przyjąć 200 tys. zł od Dariusza K. w zamian za intratną posadę.
– Co miesiąc Sławomir N. przyjmował w gotówce kilka tysięcy złotych. Dariusz K. płacił mu jako osobie, która zapewniała polityczne wsparcie – zdradza informator Interii zbliżony do CBA. – Następnie środki trafiały do „skarbonek”. To systemowe, niesamoistne działania. Na trop wpadliśmy dzięki audytowi z 2016 r. – dodaje.
Nowak wpadł dzięki audytowi zapowiadanemu przez Mariusza Kamińskiego od 2016 roku.
– Umowy analizowano szczegółowo, wcale nie były tylko bieżące. Wszystko szło wstecz. I tak pojawił się temat dziwnych umów w Orlenie – mówi źródło Interii – Na podstawie tego audytu CBA „zahaczyło” się i zaczęli badać sprawę krok po kroku. Doszli do ogromnej afery korupcyjnej w wyniku, której zatrzymano Nowaka. Przekazano bardzo mocne informacje Ukraińcom – podkreśla.
Informatorzy portalu stwierdzają, że „sprawy bieżące są łatwiejsze niż te sprzed lat”. – Dlatego Nowak został zatrzymany na podstawie bieżących zarzutów dotyczących jego działalności na Ukrainie – zdradza źródło Interii.
Audyt co prawda nie ujrzał światła dziennego, ale Kamiński zapowiedział, że w związku z nim ruszą kontrole.
– Na podstawie tych analiz będą też typowane kontrole CBA – mówił w 2016 roku minister koordynator służb specjalnych.
Źródło: Interia