
Protest rolników rozpoczął się w Warszawie 30 września przed południem. Wśród przemawiających był m.in. lider AGROunii Michał Kołodziejczak. Na rondzie im. Romana Dmowskiego odpalono race, co stworzyło chwilowe utrudnienia w ruchu.
– Niedługo będzie ostro i to jest zapowiedź tego, co niedługo może być tutaj w stolicy, w Warszawie, bo nie damy zabrać nam tego wszystkiego, co sobie przez lata wypracowaliśmy. Będziemy dzisiaj spokojnie manifestować, ale musicie wiedzieć, że jesteśmy gotowi na wszystko! – krzyczał lider AGROunii Michał Kołodziejczak na tle gęstego dymu z rac.
To już kolejny protest rolników z AGROunii, organizacji rolniczej związanej w przeszłości z Konfederacją, przeciwko „piątce dla zwierząt” Kaczyńskiego. Poza rolnikami w protestach biorą również udział politycy Konfederacji i PSL.
Poza AGROunią w proteście bierze udział jeszcze kilka organizacji rolniczych i związków. Wśród swoich postulatów wymieniają m.in spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą.
– Około godz. 13:00-13:30 udamy się do prezydenta Andrzeja Dudy. Na spotkanie z głową państwa uda się wyznaczona przez nas delegacja – powiedział w poniedziałek Sławomir Izdebski, szef rolniczego OPZZ.
Ustawa, przeciwko której trwają dziś protesty ogranicza ubój rytualny, zakazuje hodowli zwierząt na futra i nadaje specjalne uprawnienia organizacjom prozwierzęcym. Wśród jej zapisów ukryto wiele kontrowersyjnych punktów.
W Sejmie przeciwko ustawie Jarosława Kaczyńskiego opowiedziała się Konfederacja, a także PSL, Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry i niektórzy posłowie z klubu PiS. Zyskała ona jednak poparcie całej reszty klubów i przeszła do Senatu.
Posted by Agrounia on Wednesday, September 30, 2020
Źródło: PAP, nczas.com, polsatnews.pl, topagrar.pl