Popularny epidemiolog wprost: Śmiertelność koronawirusa na poziomie grypy. Maski są idiotyzmem

Mężczyzna w maseczce. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Mężczyzna w maseczce. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay

W odważnym wywiadzie dla „Fuldaer Zeitung” profesor Karina Reiss i profesor Sucharit Bhakdi bronią swych kontrowersyjnych tez i obalają koronamity. Ich zdaniem wszelkie obostrzenia i przymusowe środki ostrożności muszą zostać natychmiast zniesione.

Prof. Bhakdi i prof. Reiss to autorzy bestsellerowej książki „Koronawirus. Fałszywy alarm?”. Książka ukazała się w Niemczech i została przetłumaczona już na język polski. Autorzy obalają popularne koronamity.

Śmiertelność na poziomie grypy

Bhakdi podkreśla, że pojawiające się w mediach głównego ścieku informacje są często przekłamane. Myli się zakażonych z chorymi, zmarłych na koronawirusa ze zmarłymi zainfekowanymi w chwili śmierci koronawirusem.

Śmiertelność wynosi tylko 0,1 do 0,2 procent chorych. Tak więc na każde 1000 osób dotkniętych chorobą umierają maksymalnie dwie osoby. I to jest dokładnie w zakresie zwykłej grypy – mówi prof. Bhakdi.

Z kolei prof. Reiss podkreśla, że odpowiedzialny za statystykę koronawirusową w Niemczech Instytut Kocha nie stosuje rozróżnienia między chorym a zakażonym. Wskazuje też na coraz większą liczbę testów, co naturalnie zwiększa liczbę wykrytych osób zakażonych.

Instytut Kocha pokazuje przypadki infekcji, chorób i śmierci w zniekształcony sposób i nie wyjaśnia, że ​​istnieje duża liczba niezgłoszonych przypadków – wyjaśnia. Oczywiście bardzo podobnie dzieje się w innych państwach na całym świecie.

Odporni na koronawirusa

W przypadku koronawirusa 85 procent zakażonych nie jest poważnie chorych. Więc ci ludzie są odporni na wirusa. Bycie odpornym oznacza, że ​​nie zachorujesz poważnie – tłumaczy Bhakdi. – Odporność oznacza bycie odpornym na chorobę, nie przeciwko infekcji.

Profesor dodaje także, że wszystkie wirusy w podobnym sposób atakuje ludzkie komórki, a nasz układ odpornościowy zwalcza je za pomocą limfocytów. – W większości przypadków potencjalnie niebezpieczne szczepienie nie jest konieczne – uważa.

Idiotyczne obostrzenia

Dr Bhakdi odniósł się również do stosowanych środków ostrożności, takich jak przymusowe maski. – Wymóg maski jest idiotyzmem, ponieważ ma chronić przed niebezpieczeństwem, którego nie ma – uważa. Noszenie maseczek przez dzieci w szkole porównał do tortur.

Komentując przypadki ciężkich uszkodzeń po zakażeniu koronawirusem Bhadki nazwał „indywidualnymi przypadkami”, jego zdaniem podobne rzeczy zdarzają się także po grypie. – Są to przypadki indywidualne, absolutne wyjątki, które są teraz przedstawiane jako zasada – podkreślił.

Prof. Sucharit Bhakdi jest niemieckim specjalistą w dziedzinie mikrobiologii, wirusologii i epidemiologii zakażeń. Jest emerytowanym profesorem na Uniwersytecie Johannesa Gutenberga w Moguncji i był szefem tamtejszego Instytutu Mikrobiologii Medycznej i Higieny od 1991 do 2012 roku

Comments are closed.