
W mediach z przeciwników obostrzeń robi się fanów teorii spiskowych. Tymczasem przeciwni restrykcjom covidowym są również epidemiolodzy z Harvardu, Stanforda i Oxfordu – najlepszych ośrodków naukowych na świecie.
„Szury z Harvardu, Stanforda i Oxfordu apelują o zniesienie ograniczeń. Trzeba ich wysłać na rozmowy o płaskiej ziemi.” – napisał sarkastycznie na Twitterze Sławomir Mentzen z Konfederacji.
Polityk do wpisu dołączył link do apelu, który wystosowali naukowcy. Według ekspertów restrykcje są niebezpieczne dla zdrowia.
Szury z Harvardu, Stanforda i Oxfordu apelują o zniesienie ograniczeń. Trzeba ich wysłać na rozmowy o płaskiej ziemi.https://t.co/n1iK68RrXn
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) October 7, 2020
„Jako epidemiolodzy chorób zakaźnych i naukowcy zajmujący się zdrowiem publicznym mamy poważne obawy co do szkodliwego wpływu na zdrowie fizyczne i psychiczne dominujących zasad dotyczących COVID-19” – piszą naukowcy.
„Wraz ze wzrostem odporności w populacji spada ryzyko zakażenia wszystkich – w tym osób wrażliwych. Wiemy, że wszystkie populacje ostatecznie osiągną odporność stadną” – twierdzą eksperci.
Według naukowców osoby, które nie są w grupie ryzyka, powinny wieść normalne życie, by się zakazić i zdobyć naturalną odporność.
„Najbardziej współczującym podejściem, które równoważy ryzyko i korzyści wynikające z osiągnięcia odporności stada, jest umożliwienie tym, którzy są narażeni na minimalne ryzyko śmierci, normalnego życia, by zbudowali odporność na wirusa poprzez naturalną infekcję, przy jednoczesnej lepszej ochronie tych, którzy są na najwyższym poziomie ryzyko” – piszą epidemiolodzy.
Wile osób ze środowiska prawicy mówi tym od dawna. Zwolennicy maseczek i obostrzeń wyzywają ich wtedy od „szurów” i „płaskoziemców”.
Z całym tekstem epidemiologów można zapoznać się TUTAJ.
Źródło: https://gbdeclaration.org/