Od soboty nawet trzydzieści tysięcy złotych kary za brak maseczki. Najpierw płacisz, potem odwołanie

Minister zdrowia Adam Niedzielski jest zwolennikiem nazistowskich rozwiązań. Chce segregować ludzi i nadawać im różne prawa w zależności czy się zaszczepia, czy nie. (Zdj. PAP/Radek Pietruszka)
Minister zdrowia Adam Niedzielski jest zwolennikiem nazistowskich rozwiązań. Chce segregować ludzi i nadawać im różne prawa w zależności czy się zaszczepia, czy nie. (Zdj. PAP/Radek Pietruszka)

Minister Zdrowia, Adam Niedzielski, potwierdził podczas konferencji prasowej, że od soboty wchodzi w życie – nielegalne – rozporządzenie rządu, które oznacza wprowadzenie „polityki zero”. Maseczki mają być obowiązkowe także w otwartej przestrzeni, a za ich brak grozić będzie 30 tysięcy złotych natychmiast egzekwowalnej kary.

Czy można komuś nakazać zapłacenie 30 tysięcy złotych kary, bez odwołania się, z natychmiastowym reżimem wykonalności? W koronareżimie i państwie bezprawia można jak najbardziej, jeszcze jak. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej szef resortu zdrowia potwierdził, że od soboty wprowadzana jest „polityka zero”.

Polityka zero

W środę podczas wspólnej konferencji z szefem resortu zdrowia, szef Komendy Głównej Policji Jarosław Szymczyk oświadczył, że nowe rozporządzenie ułatwi funkcjonariuszom karanie „nieprawomyślnych” obywateli. Ciągle pozostaje ono jednak niezgodne z aktem wyższej rangi, czyli ustawą.

Projekt rozporządzenia będzie wymagał od soboty posiadania zaświadczenia o niemożności zasłaniania nosa i ust z powodów zdrowotnych – wskazał szef KGP. Wprowadzenie takich rozwiązań potwierdził podczas konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Mandaty od policji nie będą wyższe, ale tak jak dotąd wynosić mają 500 złotych. Zmienić mają się natomiast proporcje, funkcjonariusze częściej mają karać mandatami niż pouczać. Ponadto w przypadku odmowy przyjęcia mandatu sprawa ma zakończyć się nie tylko w sądzie, ale także za każdym razem skierowaniem wniosku o karę administracyjną do sądu.

Chcielibyśmy wprowadzić mechanizm, by każdorazowo w przypadku odmowy przyjęcia mandatu był kierowany wniosek o ukaranie do sądu i dodatkowo wniosek o wdrożenie postępowania administracyjnego do inspekcji sanitarnej – powiedział podczas środowej konferencji Jarosław Szymczyk.

Płacz i płać

Co jest niezwykle istotne w przypadku skierowania wniosku o ukaranie do Sanepidu wiąże się z natychmiastową wykonalnością. Nawet jeżeli chcemy się od decyzji odwołać, to i tak najpierw musimy zapłacić karę w wysokości od 5 do 30 tysięcy złotych, a dopiero potem dochodzić swych praw.

W przypadku mandatu od policji płacić trzeba dopiero po ewentualnej decyzji sądu. Stanowisko władzy przywołuje iście mafijne podejście. Lepiej przyjmij drogi obywatelu 500 złotych mandatu od policji, albo my się tu Tobą zajmiemy i zapłacisz np. dwie pensje za nieprawomyślność.

Comments are closed.