„Zlecenie” na prof. Czarnka? Od „postępowych naukowców”, przez lewicowe media, po czerwono-różową strefę internetu

Czarnek
Przemysław Czarnek Foto: PAP
REKLAMA

Zmasowana kampania lewicowych mediów i polityków totalnej opozycji przeciw kandydaturze prof. Przemysława Czarnka na ministra edukacji i szkolnictwa wyższego trwa od początku jej ogłoszenia. Nawet w samym „zakonie” PiS niektórzy chętnie by z niego zrezygnowali.

Czarnek był już homofobem i szowinistą, popierał „bicie dzieci”, a od niedawna jest także terrorystą i zamachowcem, który dokonał ataku na lubelski szpital. Poszło o jego wizytę w szpitalu, by odwiedzić umierającą 88-letnią babcię, która go wychowywała. Ponieważ był już zakażony koronawirusem, złożono na niego nawet donosu do prokuratury.

Zrobiłaby tak większość normalnych ludzi, zwłaszcza mając taką możliwość. Ataki są sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem. W szpitalu odkryto koronawirusa i według takiej „Wyborczej” to Czarnek zapewne pozarażał pacjentów. Tymczasem musiałby tam jako zakażony pojawić się co najmniej kilka tygodni wcześniej.

REKLAMA

„Oczywiście w tym przypadku bzdurą byłoby podejrzewać pana posła Przemysława Czarnka o to, że był źródłem” – mówił na antenie RMF FM lekarz i były Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz Sam Czarnek podkreślił, że w sobotę 3 października nie miał jeszcze żadnych objawów koronawirusa i nie był skierowany na kwarantannę. Dodał, że sugerowanie, że był źródłem zakażeń w wojskowym szpitalu klinicznym w Lublinie jest „absolutnym nadużyciem”. Wyjaśnił, że była to krótka wizyta i przebiegała „zgodnie z procedurami, w pełnym reżimie sanitarnym”.

Zapewne nie samą wizytę w szpitalu tutaj chodzi, ale o znalezienie maczugi, którą można będzie utłuc niewygodną kandydaturę na ministra. Nominacja dr hab. Przemysława Czarnka prof. KUL na urząd ministra edukacji i nauki wywołała histerię środowisk lewicowych i liberalnych. Można się z nim zgadzać albo nie, ale mamy do czynienia z zaszczuwaniem człowieka.

I dotyczy to nie tylko ministra Czarnka. Jak pisze Michał Wałach na PCh24: „Owa nagonka, specyficzny seans wylewania pomyj uprawiany na kilku poziomach – od rzekomo obiektywnych mediów cytujących starannie wyselekcjonowanych ekspertów krytykujących danego polityka, po oddolne (i nie tylko) plugastwa w mediach społecznościowych – może spotkać każdego”. Schemat działania lewactwa „na zlecenie” jest zawsze ten sam.

Było już o Czarnku jako „wyznawcy Hitlera, który najchętniej paliłby ludźmi homoseksualnymi w piecach Auschwitz”, o tym, że „Przemysław Czarnek obrzydliwy człowiek o poglądach, których nie powstydziliby się naziści” (Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich), czy że „Ten homofob, nieuk i cham będzie personifikacją poziomu umysłowego obecnej władzy oraz jej zaplecza intelektualnego” (Radosław Sikorski). Teraz prof. Czarnek został niemal „mordercą” pacjentów lubelskiego szpitala.

Źródło: PCh24/ Twitter

REKLAMA