Apple pomoże Łukaszence? Internetowa telewizja opozycji może zostać zamknięta

Apple. Foto: pixabay
Apple. Foto: pixabay

Apple chce, aby Telegram zablokował kanał białoruskiej opozycji. Powód? Opozycja pokazuje dane osobowe milicjantów.

Na Białorusi milicja brutalnie tłumi bunt opozycji. W odpowiedzi opozycyjna telewizja internetowa zaczęła publikować dane osobowe milicjantów.

Teraz do sporu politycznego nieoczekiwanie włączyło się… Apple. Amerykański gigant zażądał od aplikacji Telegram, z której korzystają opozycjoniści i na której działa telewizja opozycji, aby zablokował trzy kanały przeciwników Aleksandra Łukaszenki.

Co ma Apple do sporu wewnątrz Białorusi? Zdaniem giganta publikowanie danych brutalnych milicjantów może „doprowadzić do dalszej przemocy”.

O sprawie poinformował twórca aplikacji Telegram Pawieł Durow. – W takich sytuacjach Apple zazwyczaj nie pozostawia wielkiego pola manewru takim aplikacjom jak Telegram. Zakładam, że te kanały zostaną zablokowane na iOS, ale pozostaną dostępne na innych platformach – napisał Durow, cytowany przez rosyjską agencję prasową TASS.

Działania Apple potępił m.in. europoseł Radosław Sikorski.

Protesty na Białorusi trwają od sierpnia. Według opozycji wybory zostały sfałszowane.

Źródło: InnPoland