
Apple chce, aby Telegram zablokował kanał białoruskiej opozycji. Powód? Opozycja pokazuje dane osobowe milicjantów.
Na Białorusi milicja brutalnie tłumi bunt opozycji. W odpowiedzi opozycyjna telewizja internetowa zaczęła publikować dane osobowe milicjantów.
Teraz do sporu politycznego nieoczekiwanie włączyło się… Apple. Amerykański gigant zażądał od aplikacji Telegram, z której korzystają opozycjoniści i na której działa telewizja opozycji, aby zablokował trzy kanały przeciwników Aleksandra Łukaszenki.
Co ma Apple do sporu wewnątrz Białorusi? Zdaniem giganta publikowanie danych brutalnych milicjantów może „doprowadzić do dalszej przemocy”.
O sprawie poinformował twórca aplikacji Telegram Pawieł Durow. – W takich sytuacjach Apple zazwyczaj nie pozostawia wielkiego pola manewru takim aplikacjom jak Telegram. Zakładam, że te kanały zostaną zablokowane na iOS, ale pozostaną dostępne na innych platformach – napisał Durow, cytowany przez rosyjską agencję prasową TASS.
Działania Apple potępił m.in. europoseł Radosław Sikorski.
Shame on you @Apple. https://t.co/RZAUEf4q65
— Radosław Sikorski MEP 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) October 10, 2020
Protesty na Białorusi trwają od sierpnia. Według opozycji wybory zostały sfałszowane.
Źródło: InnPoland
![Nowa wiceminister nie wiedziała, ile jest województw. Teraz tłumaczy, na czym polega dyskryminacja kobiet. Stanowski: „Rządzą nami wariaci” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/zaneta-cwalina-sliwowska-nczas-100x70.jpg)
![UPA i żołnierze niezłomni. Skandaliczne słowa wiceministra z Polski 2050. Sommer: „Powinien wylecieć z posady natychmiast” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/andrzej-szeptycki-nczas-100x70.jpg)






