Konserwatyści wygrywają na Litwie. Polska partia nie przekroczyła progu

Flaga Litwy.
Flaga Litwy. (Zdj. wikipedia)
REKLAMA

Ze wstępnych wyników wszystkich komisji obwodowych wynika, że pierwszą turę wyborów parlamentarnych na Litwie wygrała opozycyjna partia konserwatywna Związku Ojczyzny-Litewskich Chrześcijańskich Demokratów. Niestety, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin najprawdopodobniej nie przekroczyła progu wyborczego, ale będzie miała swoich przedstawicieli w Sejmie w wybranych okręgach jednomandatowych.

Z pierwszych danych przedstawionych przez litewskie media wynika, że partia konserwatystów osiągnęła 24,8 proc. poparcia, co daje im 23 przedstawicieli w 141-osobowym parlamencie. Współtworzący obecną koalicję rządzącą Litewski Związek Rolników i Zielonych dostał 17,5 proc. głosów, co daje 16 mandatów.

Na trzecim miejscu znalazła się Partia Pracy – 9,47 proc. głosów i dziewięć mandatów. Nieco gorszy wynik osiągnęła Litewska Partia Socjaldemokratyczna – 9,26 proc., która otrzyma osiem mandatów. W Sejmie naszych wschodnich sąsiadów znajdą się także przedstawiciele Partii Wolności z ośmioma przedstawicielami oraz Litewski Ruch Liberałów, który będzie miał tam sześciu polityków.

REKLAMA

Zaraz pod progiem wyborczym znalazła się Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin, które osiągnęła 4,82 proc., a do wejścia zbrakło jej 0,18 proc.

Do Sejmu nie weszła inna partia tworząca obecną koalicję rządzącą – Litewska Socjaldemokratyczna Partia Pracy.

„W litewskim systemie wyborczym 71 posłów jest wybieranych w okręgach wielomandatowych, a 70 posłów w okręgach jednomandatowych” – tłumaczy portal Kresy.pl. AWPL-ZChR będzie miała dzięki jednomandatowym okręgom Czesława Olszewskiego (okręg miednicki) i Beatę Pietkiewicz (okręg wileńsko-solecznicki). Ale to nie koniec, bo za dwa tygodnie w drugiej turze o wejście do litewskiego Sejmu powalczą jeszcze Rita Tamaszuniene i Romualda Poszewiecka.

 

REKLAMA