
Agenci CBA skończyli przeszukanie domu byłego szefa Prokomu Ryszarda K. w Gdyni na Kamiennej Górze. Biznesmen opuścił swoją posiadłość w asyście funkcjonariuszy. Chwilę później syn zatrzymanego przez CBA pobił operatora kamery TVP.
Po godz. 19.15 w czwartek agenci CBA wyprowadzili biznesmena z willi na Kamiennej Górze w Gdyni i wprowadzili do samochodu, którym zostanie przewieziony do prokuratury, gdzie są zostaną mu postawione zarzuty. Przeszukanie trwało w czwartek od godzin popołudniowych.
Obrońca biznesmena Tymon Kulczycki powiedział jedynie, że Ryszard K. nie życzy sobie ujawniania wizerunku i danych osobowych. „Oświadczenie w sprawie zatrzymania podamy w piątek” – dodał Kulczycki.
Jak informuje dziennikarz Wojciech Wybranowski, po opuszczeniu przez funkcjonariuszy posiadłości biznesmena, jego syn Aleksander Krauze pobił koczujących pod bramą przedstawicieli Telewizji Polskiej – a konkretnie operatora kamery.
„Około 30 minut temu, w Gdańsku, syn Krauzego zwany 'Małym Księciem Trójmiasta’ zaatakował operatora kamery TVP, przewrócił na ziemię i kopał. Na miejsce przyjechała policja, wg moich informatorów z Gdańska – dziennikarz pojechał na badania do szpitala” – napisał na Twitterze Wybranowski.
Operator kamery potwierdził ten fakt w na antenie TVP Info. Poinformował, że został powalony na ziemię i skopany przez Aleksandra Krauzego.
Ryszard K. został w czwartek zatrzymany przez CBA wraz z mecenasem Romanem Giertychem i 10 innymi osobami. Wszyscy podejrzani są o działania na szkodę spółki notowanej na giełdzie. Chodzi o wyprowadzenie 92 mln złotych.
OOO czyli nadszedł SZTORM! Tylko naczelnik przejął kontrolę nad Ziobro i od razu dupa się pali mafiozom w Trójmieście! CELA + wreszcie! pic.twitter.com/9xcjuv4Egk
— OGMIOS 🇵🇱 (@SwiatowidP) October 15, 2020
Jedna poprawka – informacja z Gdanska, ale zdarzenie mialo miejsce w Gdyni
— Wojciech Wybranowski (@wybranowski) October 15, 2020