„Nie dla zamknięcia branży fitness”. Już w sobotę wielka manifestacja w Warszawie

Siłownia/Siłownie
Siłownia - zdj. ilustracyjne. (Fot. Risen Wang/Unsplash)
REKLAMA

Już w sobotę wielka manifestacja w Warszawie w związku z szaleńczymi planami rządu PiS całkowitego zamknięcia siłowni, klubów fitness etc. – Zamknięcie oznacza dla większości z Nas definitywny koniec – piszą przedsiębiorcy.

Zamknięcie klubów fitness i siłowni, gdzie zachowywany jest reżim sanitarny, a ludzie nabierają odporności, to jedna z najbardziej absurdalnych decyzji w ramach nowych obostrzeń wprowadzanych przez rząd PiS. Z tą decyzją nie mogą pogodzić się przedsiębiorcy, dla których lockdown 2.0 będzie oznaczał koniec, a mówimy o branży, w której zatrudnionych jest ca. 100 tysięcy osób.

Protest branży fitness

– Branża Fitness nie zawiodła podczas pandemii… Natomiast NASZ RZĄD ZAWIÓDŁ NA CAŁEJ LINII – czytamy na Facebooku Polskiej Federacji Fitness. Jeszcze w piątek mają trwać konferencje kryzysowe i wypracowane mają zostać propozycje dotyczące dalszej działalności, ale znając (nie)rząd Prawa i Sprawiedliwości, będzie to jak rzucanie grochem o ścianę.

REKLAMA

– W przypadku braku wypracowania wszelkich rozwiązań, pozostaje Nam protest, gdzie w Sobotę nasza branża będzie musiała się pojawić pod Naszym Sejmem w Warszawie – zapowiadają przedstawiciele branży. Jak dodają „musimy stanąć zjednoczeni w Warszawie oraz przedstawić wspólnie nasze postulaty dot. pozostawienia naszej branży otwartej. Zamknięcie oznacza dla większości z Nas definitywny koniec”.

Wszystko – albo nic

– Będziemy podejmować próby i kroki legislacyjne również w kwestii ew. specjalnych tarczy antykryzysowych dla branży, bez których nie przeżyjemy. Ale docelowo walczymy o brak lockdownu – czytamy w kolejnym poście na Facebooku Polskiej Branży Fitness.

Jednocześnie przedsiębiorcy apelują do wszystkich pracowników, klientów, właścicieli, pasjonatów, trenerów, instruktorów o nagłośnienie protestu, a w sobotę pojawienie się w Warszawie. To może być zatem kolejny gigantyczny, protest przeciw decyzjom rządu PiS.

– Nasze zgromadzenie będzie miało charakter spontaniczny, ponieważ wystąpiły ku temu wszelkie przesłanki, a oficjalnego protestu nie zdążymy zgłosić. Tym samym prosimy o mobilizację i gotowość przybycia na Plan Zamkowy w Warszawie w najbliższą sobotę na godz. 10:00 – zapowiadają.

– 100 000 miejsc pracy jest na szali. Miliardy złotych również. Nie przeżyjemy kolejnego lockdownu. Wszystko – albo nic. Decyzja należy do Nas wszystkich ! Do ZOBACZENIA W SOBOTĘ. PODAJ DALEJ I POMÓŻ NAM WYGRAĆ Z LOCKDOWN-em ! – apelują organizatorzy.

Komentarze po zamknięciu branży fitness

Skandaliczna decyzja premiera Mateusza Morawieckiego i zapowiadane protesty spotkały się już z odzewem części polityków opozycji z Konfederacji czy pozaparlamentarnej – Kongresu Nowej Prawicy. Zamknięcie siłowni dość mocno krytykowane jest także przez prawicowych dziennikarzy, nawet tych kojarzonych do tej pory z obozem władzy, jak Wojciech Wybranowski.

– W sobotę protest w Warszawie! W poniedziałek konferencja prasowa z pracownikami z branży, pod jedną z gdyńskich siłowni, na którą zaprasza Klub Konfederacji Gdynia. Rządzący nie rozumieją rynku, nie wiedzą jak bardzo ich decyzje mogą wpłynąć na istnienie firm i miejsc pracy – komentuje poseł Konfederacji Artur Dziambor.

Na sobotni protest zaprasza też były kandydat na Prezydenta Stanisław Żółtek. – Nie ma zgody na niszczenie kolejnej branży !!! – pisze na Twitterze.

– Siłownie i kluby sportowe zamknięte? Miejsca, gdzie rzeczywiście dbano o dezynfekcję i siłą rzeczy o zdrowie? To ja poproszę o wcześniejsze wybory. Przebąblowano lato zajmując się pierdołami, a teraz ściema z lockdownem. Wszyscy won! – komentuje redaktor Wybranowski.

– Zamykanie siłowni, dzięki którym ludzi nabierają odporności, to krzyczący nonsens. Nigdy nie stwierdzono żadnego przypadku zakażenia na fitnesie. No, ale rządzą stare pierniki, wiec chętnie zakażą tego, czego nie rozumieją – komentuje publicysta Rafał Ziemkiewicz.

REKLAMA