Francuski MSW omawiał w Rabacie trzy „hity eksportowe” Maroka: narkotyki, migrację i terroryzm

Minister Gerald Darmanin. Fot. Plume Libre Twitter
Minister Gerald Darmanin. Fot. Plume Libre Twitter

Szef MSW Francji Gerald Darmanin składa wizytę w Maroku, gdzie głównymi tematami jego spotkań są walka z narkotykami, nielegalną migracją i terroryzmem. To, niestety, trzy główne dziedziny marokańskiego „eksportu” do Europy.

Maroko i kierunek francuski to najważniejsza droga dostaw konopi indyjskich do Europy. Stąd negocjacje w sprawie podpisania umowy o wspólnej walce z handlem narkotykami. Roczne dostawy z tego kierunku ocenia się na ponad 700 ton o wartości 23 miliardów dolarów.

Sprawy dotyczące pośrednio radykalnego islamu i terroryzmu tej proweniencji dotyczyły z kolei rozmów o rekrutacji do Francji imamów pochodzących z Maroka. Minister Darmanin mówił, że obydwie strony „pracowały wokół kilku tematów związanych z bezpieczeństwem narodowym i walką z terroryzmem.”

W kwestii migracji dyskutowano zwłaszcza o problemie tzw. „nieletnich migrantów bez opieki”. Są oni utrapieniem wielu krajów Europy Zachodniej, a wielu z nich pochodzi właśnie z Maroka. Rabat niezbyt chętnie ich odbiera, zasłaniając się m.in. pandemią koronawirusa.

Chodzi też o współpracę w identyfikacji nieletnich, którzy często podają nieprawdziwe dane i fałszują swoje metryki. Pomimo Covid-19 Maroko obiecuje przyjmowanie nieletnich z powrotem do rodzin lub swoich ośrodków edukacyjnych.

Jak dotąd żadnemu krajowi europejskiemu nie udało się wprowadzić mechanizmów powrotu nieletnich. Chroni ich kilka ustaw i konwencji, które „zwrot” małoletnich migrantów do krajów pochodzenia praktycznie paraliżują. Francuski MSW ma szansę być tu pionierem.

Źródło: AFP/ Le Figaro