Koronawirus – cyrk ze szczepionkami trwa. Jest szansa, że będą działać

Nie ma pewności, czy szczepionki przeciw SARS-CoV-2 będą skuteczne. Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Nie ma pewności, czy szczepionki przeciw SARS-CoV-2 będą skuteczne. Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay

Są duże szanse, by skuteczna szczepionka przeciw SARS-CoV-2 była dostępna w 2021 r. – wyjaśnił dr hab. Piotr Rzymski z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Dodał jednak, że kluczową kwestią jest to, jak długo będzie chronić przed COVID-19.

Ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu powiedział PAP, że trwają intensywne prace nad stworzeniem szczepionki przeciw SARS-CoV-2 i badania nad skutecznym lekiem na COVID-19.

W obecnej chwili wydaje mi się bardziej realne, choć też mówię to z pewną dozą ostrożności, że prędzej będziemy mieć skuteczną szczepionkę na koronawirusa niż skuteczny i uniwersalny lek. A to dlatego, że zróżnicowane tło kliniczne chorych wymaga wdrażania różnych schematów terapeutycznych w zależności od charakterystyki pacjenta. Mamy już 9 szczepionek, które są w fazie trzeciej badań klinicznych, czyli w fazie ostatecznej, obejmującej testami bardzo duże grupy – mówił.

Dodał, że chociaż tempo prac nad szczepionką przeciw SARS-CoV-2 jest zdumiewające, to na ostateczne efekty prac trzeba będzie poczekać.

Mając już teraz aż 9 preparatów w trzeciej fazie są duże szanse, że szczepionkę będziemy faktycznie w końcu mieć. Aczkolwiek nie będzie to za kilka tygodni, nie za kilka miesięcy – myślę jednak, że 2021 rok jest realny. Potrzeba czasu, aby sprawdzić bezpieczeństwo i skuteczność, nikt nie chciałby wprowadzenia preparatu, który nie spełni tych warunków – podkreślił.

Ekspert wskazał jednak, że w kontekście kontroli dynamiki rozprzestrzeniania się zakażenia kluczową kwestią będzie to, jak długa będzie trwała ochrona po takiej szczepionce.

Tłumaczył, że sytuacja będzie zupełnie inna w momencie, kiedy po zaszczepieniu danej osoby będzie ona chroniona tylko przez rok (jak np. w przypadku szczepionek przeciw grypie) czy w momencie, kiedy szczepienia dadzą ochronę np. do 5 lat.

– Od tego, jak szybko szczepionki się pojawią i na jaki czas będą one dawać ochronę przed koronawirusem zależy to, kiedy uda nam się opanować pandemię – zaznaczył.

Dr hab. Piotr Rzymski podkreślił jednak, że dobrą wiadomością jest fakt, iż obecnie na całym świecie jest łącznie ponad 320 preparatów, nad którymi prowadzi się badania – w różnych fazach.

Preparaty te są proponowane przez firmy związane z różnymi państwami. Dobrze też, że są to zróżnicowane szczepionki oparte na różnych rozwiązaniach technologicznych, bo zwiększa to szansę na to, że któryś z nich faktycznie będzie działać – zaznaczył Piotr Rzymski.

NCzas/PAP

10 KOMENTARZE

  1. Większość przechoruje to przeziębienie tej jesieni i zimy czyli przed wprowadzeniem szczepionek na rynek a co za tym idzie nie będą miały one większego wpływu na przebieg epidemii.

  2. Jesli te „szczepionki”maja „dzialac” na zasadzie tej z Cambridge (AstraZeneca), to aby zbadac jej „skutki uboczne”, trzeba bedzie czkac kilka pokolen, jesli przyjmujacego nie zalatwi od razu.
    Ma ona zmienic kod generyczny czlowieka tak aby organizm produkowal antyciala caly czas, nawet wtedy gdy nie ma wirusa do zwalczania, wiec antyciala beda musialy zwalczac cos innego. Ktore organy ucierpia? Jak je leczyc?

    • Ta „szczepionka” ma zmienic ludzki kod genetyczny, a to jest dziedziczne. „Skutki uboczne” moga pojawic sie u dzieci czy w nastepnych pokoleniach. Na przyklad bezplodnosc czy inne anomalia?
      Nie chcieliscie GMO w pozywieniu, a teraz sami czekacie na to cos?

    • Ta „szczepionka” ma zmienic ludzki kod genetyczny, a to jest dziedziczne. „Skutki uboczne” moga pojawic sie u dzieci czy w nastepnych pokoleniach. Na przyklad bezplodnosc?
      Nie chcieliscie GMO w pozywieniu, a teraz sami domagacie sie tego czegos?

Comments are closed.