Konrad Berkowicz o aborcji: „Część naszych wyborców dała się nabrać mediom”

Konrad Berkowicz w TVP INFO Źródło: TVP INFO
Konrad Berkowicz w TVP INFO Źródło: TVP INFO

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją. Pod wnioskiem do TK podpisało się wszystkich 11 posłów Konfederacji. Konrad Berkowicz z tego ugrupowania wyjaśnia, że podpisanie się pod wnioskiem nie oznacza jeszcze, że jego rozstrzygnięcie jest zgodne z linią wolnościowców.

W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę.

Wokół poparcia wniosku przez Konfederację narosło kilka mitów. Konrad Berkowicz z partii KORWiN, wchodzącej w skład Konfederacji Wolność i Niepodległość, postanowił wyjaśnić wątpliwości.

„To przykre, że nawet część naszych wyborców dała się nabrać mediom i wierzy, że wczoraj Konfederacja zdecydowała (niektórzy nawet wierzą, że w głosowaniu, a takiego tematu w ogóle nie było w sejmie!) o czymkolwiek w kwestii aborcji. Tymczasem Konfederacja wiele miesięcy temu podpisała się pod WNIOSKIEM o ZBADANIE kontrowersyjnego przepisu przez Trybunał Konstytucyjny, na którego decyzje – w przeciwieństwie do PiS-u, nie mamy najmniejszego wpływu” – pisze poseł.

„Kontrowersja przepisu polega na tym, że pozwalał on np. na aborcję na podstawie PODEJRZENIA o zespół downa, co skutkowało tym, że abortowane były nie tylko dzieci z zespołem downa, ale 20 proc. aborcji dotyczyło dzieci zupełnie zdrowych. Nieprecyzyjny przepis był nadużywany. Zresztą osobiście znam bardzo zdolnego, przystojnego chłopaka, który miał podejrzenie zespołu downa. Jego matka na szczęście na aborcje się nie zdecydowała i tworzą teraz szczęśliwą rodzinę. Tymczasem TK zamiast wymusić zmianę źle sformułowanego przepisu, potraktował go od siekiery. I teraz sytuacja wymaga naprawy w sejmie” – kończy Berkowicz.

View this post on Instagram

To przykre, że nawet część naszych wyborców dała się nabrać mediom i wierzy, że wczoraj Konfederacja zdecydowała (niektórzy nawet wierzą, że w głosowaniu,a takiego tematu w ogóle nie było w sejmie!) o czymkolwiek w kwestii aborcji. Tymczasem Konfederacja wiele miesięcy temu podpisała się pod WNIOSKIEM o ZBADANIE kontrowersyjnego przepisu przez Trybunał Konstytucyjny, na którego decyzje – w przeciwieństwie do PiS-u, nie mamy najmniejszego wpływu. Kontrowersja przepisu polega na tym, że pozwalał on np. na aborcję na podstawie PODEJRZENIA o zespół downa, co skutkowało tym, że abortowane były nie tylko dzieci z zespołem downa, ale 20 proc. aborcji dotyczyło dzieci zupełnie zdrowych. Nieprecyzyjny przepis był nadużywany. Zresztą osobiście znam bardzo zdolnego, przystojnego chłopaka, który miał podejrzenie zespołu downa. Jego matka na szczęście na aborcje się nie zdecydowała i tworzą teraz szczęśliwą rodzinę. Tymczasem TK zamiast wymusić zmianę źle sformułowanego przepisu, potraktował go od siekiery. I teraz sytuacja wymaga naprawy w sejmie.

A post shared by Konrad Berkowicz (@konradberkowicz) on

Comments are closed.