
Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w czwartek, że udaje się na kwarantannę w związku z tym, że miał kontakt z osobą zakażoną koronawirusem. Dodał, że obecnie czuje się dobrze. Dzień wcześniej udzielił wywiadu w Telewizji Republika, ale nie spodobał mu się prowadzący, który został zwolniony.
„Tak jak każda osoba, która ma kontakt z osobą, która jest zarażona idę na kwarantannę” – powiedział Müller w telewizji wPolsce.pl. Pytany, czy w związku z tym premier Mateusz Morawiecki również udał się na kwarantannę, rzecznik rządu zaprzeczył.
W środę Müller odbył rozmowę na antenie TV Republika z Karolem Plewą. Redaktor zadał rzecznikowi kilka niewygodnych pytań, m.in. o opinię „wielu profesorów, zdaniem których lockdown nie ma przełożenia na transmisję zakażeń”. Widać było, że polityk kilka razy był mocno poirytowany. Chyba nie spodziewał się, że akurat w tej telewizji będzie musiał odpowiedzieć na kilka trudnych pytań.
Plewa twierdzi, że nie jest już pracownikiem Republiki i zasugerował, że mógł się do tego przyczynić Müller.
„Rzecznik rządu @PiotrMuller na kwarantannie. Współczuję mu, przeżywa ostatnio ciężki czas. W środę odbył ze mną trudną rozmowę, po której poinformował stację SMS-em, że prowadzący mu się nie podobał. Wczoraj wyleciałem z @RepublikaTV. Przypadek?” – napisał na Twitterze redaktor.
Rzecznik rządu @PiotrMuller na kwarantannie. Współczuję mu, przeżywa ostatnio ciężki czas. W środę odbył ze mną trudną rozmowę, po której poinformował stację SMS-em, że prowadzący mu się nie podobał. Wczoraj wyleciałem z @RepublikaTV. Przypadek?https://t.co/osI93bwdzm
— Karol Plewa (@karol_plewa) October 23, 2020
Źródła: NCzas.com, PAP