
„Na samym początku kwietnia pisałem, że wprowadzając lockdown bardzo drogo kupujemy czas, do niczego go nie wykorzystując. Pisałem o nadchodzącej zapaści systemu ochrony zdrowia, pisałem o tym, że gospodarka i ludzka psychika nie wytrzymają długiego lockdownu, a krótki będzie nieskuteczny” – przypomina dzisiaj Sławomir Mentzen. Dalej bardzo trafnie diagnozuje zagrywki rządu zawiązane z pozorowaną walką z epidemią.
Konfederata podkreśla, że od samego początku twierdził, że lockdown nie zwalcza wirusa, a odwleka kolejne zakażenia w czasie. Poza tym patogen, który wywołał popłoch na całym praktycznie globie, po prostu z nami zostanie.
„Alternatywą jest zamknięcie granic na lata i zamknięcie się domach na wiele tygodni, co z przyczyn gospodarczych i społecznych jest zupełnie niemożliwe. Późnym latem ostrzegałem, że trzeba koniecznie znieść kierowanie na kwarantannę osób zdrowych, ponieważ jesienią doprowadzi do to gigantycznego wzrostu osób zamkniętych w domach i w końcu uniemożliwi normalną edukację.”
„Jest zupełnie oczywiste, że wykrywamy małą część zarażeń, następnie wykrywamy małą część osób, z którymi kontakt miały osoby wykryte. W związku z czym, kierujemy na kwarantannę maksymalnie kilka procent osób, które miały kontakt z osobą zakażoną. Jest to bardzo kosztowny i zupełnie nieefektywny sposób walki z wirusem” – tłumaczy Mentzen.
Dodał, że dzisiaj na kwarantannie rząd trzyma prawie pół miliona ludzi, a gdyby miał się stosować do jej zasad skrupulatnie to zamknięty w domu byłby co drugi Polak.
„Rząd oczywiście wiedział i wie lepiej. W wakacje twierdzili, że problem się już rozwiązał i nie ma co się przejmować. I o ile rzeczywiście latem sytuacja była zupełnie pod kontrolą i nie było powodu do żadnych ograniczeń, to oczywiste było, że jesienią, jak zawsze, dojdzie do wielkiego wzrostu zachorowań. Mimo to kompletnie nic nie zrobiono.”
„Oznacza to, że wiosenny lockdown kosztujący nas wszystkich kilkaset miliardów złotych został kompletnie zmarnowany. Kupiliśmy sobie za ponad 200 mld zł pół roku, które PiS zmarnował na kampanię wyborczą, podgrzanie wojny ideologicznej, rekonstrukcję rządu, rozwalenie rolnictwa i nie wiadomo na co jeszcze” – wymienia.
„Mieli latem tyle wolnego czasu, że zdążyli jeszcze zaplanować podział województwa mazowieckiego i dekoncentrację mediów, czego na razie nie zdążyli wykonać. Mieli czas na wszystko, poza przygotowaniem systemu ochrony zdrowia na jesień” – przypomina.
Teraz po kilku zmarnowanych miesiącach rząd działa chaotycznie i szuka winnych swojej indolencji.
„Przyszła jesień, okazało się, że nic nie jest gotowe, więc zaczęli szukać kozła ofiarnego. Oczywiście oni wszystko zrobili najlepiej, winni są lekarze, nauczyciele, przedsiębiorcy, ruskie służby i ludzie bez masek. Wszyscy są winni, tylko nie PiS. Znowu jesteśmy świadkami kompletnego chaosu, bezmyślnych działań i zupełnie nielegalnego postępowania rządu” – podkreśla.
Dalej wymienia beznadziejne zasady, które w mniemaniu premiera Mateusza Morawieckiego i jego kolegów są panaceum na toczącą się po kraju zarazę.
„Wprowadzili znów bzdurne godziny dla seniorów, również w sklepikach szkolnych, zamknęli siłownie, bo mają rzekomo niskie sufity, zamknęli z dnia na dzień gastronomię i sanatoria. Z dnia na dzień. Rozporządzeniem opublikowanym w piątek o 23:14 powiadomili Polaków, że od soboty knajpy będą zamknięte, a ludzie powyżej 70 roku życia mają siedzieć w domu.
Rozporządzeniem! Bez tekstu jednolitego. Po 23 w piątek. Rozporządzeniem to sobie można opublikować wzór formularza urzędowego, a nie nałożyć areszt domowy na kilka milionów ludzi” – obnaża działania PiS-u.
„Nie pozwolili lokalom gastronomicznych nawet zużyć zakupionego jedzenia. Zamknęli nawet Giertycha, żeby ukryć problemy, popchnęli TK do wydania wyroku w sprawie aborcji, boje się co jeszcze wymyślą, żeby odwrócić uwagę ludzi” – pisze dalej.
Mentzen podkreśla, że obecne obostrzenia rujnujące życie społeczne i gospodarcze są zasłoną dymną dla bezczynności i braku strategii działania w jesiennej walce z koronawirusem.
„Wszystko tylko po to, żeby pokazać, że coś robią, żeby ukryć fakt, że są kompletnie nieprzygotowani, spanikowani i nie wiedzą co robić. Taki ludzie wybrali sobie rząd i przez ten rząd będą teraz cierpieć i protestować. Spirala emocji, nerwów i beznadziei będzie się nakręcać. Ludzie będą tracić zdrowie, firmy, miejsca pracy i kolegów” – przewiduje.
Niestety według Mentzena będzie tylko gorzej, podziały będą się pogłębiać a nastroje społeczne będą permanentnie się obniżać.
„Rząd będzie napuszczał jednych na drugich i próbował podkręcać temperaturę sporu. Jedynym celem będzie ukrycie tego dymiącego pistoletu, jednoznacznego dowodu na winę rządu: braku jakichkolwiek przygotowań na jesień. Z tego przede wszystkim powinniśmy ich rozliczać. Wszystko inne będzie tylko piaskiem rzucanym w oczy, mgłą i zasłoną dymną” – kończy.
https://www.facebook.com/slawomirmentzen/posts/3453444441383401








