Postępowe szaleństwo w natarciu. Lewacy zastanawiają się co zrobić z Grobem Nieznanego „białego” Żołnierza

Grób Nieznanego Żołnierza w Opactwie Westminster. Zdjęcie: Westminster Abbey
Grób Nieznanego Żołnierza w Opactwie Westminster. Zdjęcie: Westminster Abbey

Szaleńcy od tropienia rasizmu w Wielkiej Brytanii, odkryli, że w Grobie Nieznanego Żołnierza spoczywa najprawdopodobniej „biały mężczyzna”. To rozpętało wśród lewaków dyskusję na temat tego co należy zrobić ze szczątkami poległego żołnierza.

Justin Saddington, kurator wystaw Narodowego Muzeum Armii badał historię Grobu Nieznanego Żołnierza znajdującego się w Opactwie Westminster. Pod koniec I Wojny Światowej z ideą takiego upamiętnienia poległych, nieznanych żołnierzy wystąpił kapelan David Railton, który służył na froncie we Francji. Głównodowodzący sił brytyjskich w tym kraju nakazał by przewieziono na Wyspy zwłoki anonimowego, niezidentyfikowanego żołnierza. 11 listopada 1920 roku w drugą rocznicę zakończenia I Wojny Światowej odbył się uroczysty pogrzeb i szczątki nieznanego żołnierza spoczęły w Opactwie Westminster. Teraz to najczęściej odwiedzany grób w Wielkiej Brytanii.

Nie wiadomo jednak jakie będą jego losy, bo kurator Justin Saddington dokonał „strasznego” odkrycia. Okazało się, że w grobie mogą spoczywać szczątki „białego” żołnierza. Gdy Saddington badał raporty dotyczące ekshumacji zwłok z pól bitewnych, protokoły Komitetu Pamięci, którego zadaniem było stworzenie grobowca, ze zgrozą odkrył, że w żadnych sprawozdaniach nie ma wzmianek o żołnierzach pochodzenia hinduskiego, czy jakiegokolwiek innego „kolorowego”. I tak doszedł on do wniosku, że z powodów rasistowskich w grobie złożono szczątki „białego” żołnierza, a nie np. jakiegoś czarnoskórego.

To „odkrycie” znów rozpaliło dyskusje wśród lewackich szaleńców. Sprawa jest poważna, bo cały czas już trwają rozważania dotyczące tego co należy zrobić choćby z dziełami sztuki znajdującymi się w Brytyjskim Parlamencie. Chodzi m.in. o portrety i posągi kilku premierów, którzy mogli mieć „związki z niewolnictwem”. Tropieniem tego zajmuje się rasistowska organizacja Black Lives Martter. Odkryła, że ponad 230 dzieł sztuki z parlamentarnej kolekcji sztuki wiąże się w jakiś sposób z transatlantyckim handlem niewolnikami. Przedstawiają one m.in. wizerunki 24 osób, które miały jakiś związek z niewolnictwem. Wśród nich są m.in premierzy Robert Peel, Lord Liverpool i William Gladstone, których rodziny na różnych etapach miały czerpać jakieś zyski z handlu niewolnikami. Lewacy i rasistowska BLM domagają się usunięcia z budynku Parlamentu „niepoprawnych” dzieł sztuki. Oddzielną lustrację przeprowadza lewacki burmistrz Londynu Sadiq Khan. Ten już usuwa z ulic i placów Londynu „nieprawidłowe” nazwy i pomniki.

Nie wiadomo więc co stanie się z Grobem Nieznanego Żołnierza. Być może usunięte zostaną szczątki „białego” żołnierza, albo dołożone szczątki „kolorowego”. Wobec szaleństwa jakie na tym tle panuje w Wielkiej Brytanii wszystko jest możliwe.

Comments are closed.