
Pulmonolog, alergolog prof. Piotr Kuna w kilku wywiadach m.in. dla Radia Łódź czy Medonet.pl obnażył wiele absurdów związanych z koronapaniką. – Nie, nie boję się bo mam wiedzę. Jest to normalny wirus przeziębienia, który się szerzy podobnie jak inne wirusy wywołujące infekcje dróg oddechowych – powiedział w jednej z rozmów.
– Co by było gdyby dostała pani dzisiaj rano taki komunikat: „Zidentyfikowano w Polsce 3 tys. chorych na raka, z czego 400 chorych umarło”. Co by wtedy ludzie zaczęli myśleć? (…) A tak jest. Tylko nikt o tym nie mówi – porównał sytuację związaną z problematyką chorób onkologicznych, które realnie i masowo zabijają ludzi.
Profesor Piotr Kuna zasugerował też, że powinniśmy zwrócić większą uwagę na zwykłą grypę.
– W ubiegłym sezonie 2019-2020 mieliśmy w Polsce – to są oficjalne dane – 3,8 mln zakażeń wirusem grypy i pacjentów z objawami grypy – podał.
W kontekście koronawirusa podał również, że jego objawowość jest na bardzo niskim poziomie.
– 15 proc. ma objawy tej choroby, a 85 proc. tylko dodatnie wyniki na obecność wirusa, ale jest bezobjawowa – tłumaczył.
– Wprowadzenie ponownego lockdownu i zamkniecie szkół nie ma uzasadnienia – stwierdził w rozmowie z Radiem Łódź pulmonolog, kierownik katedry chorób wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Jego zdaniem konsekwencje zamykania szkół w dalszej perspektywie będą bardzo poważne, tymczasem nie ma dowodów na to, że w placówkach edukacyjnych transmisja patogenu jest większa nić gdzie indziej.
Kuna zapewniał też, że w naszym kraju nie ma problemów z ilością łóżek.
– Polska ma jedną z największych liczb łóżek szpitalnych na 10 tys. mieszkańców w Europie. To jest tylko kwestia zmiany pewnych zasad i organizacji. Można zwiększyć dostępność łóżek dla pacjentów z COVID-19 z tysiąca do 10 tysięcy. To jest ruch, który można wykonać w tydzień, przy dobrej organizacji – podkreślił.
Źródło: MedOnet.pl, Radio Łódź, NCzas.com