Janusz Korwin-Mikke ostro o marszach wściekłych: „Widziałem w Niemczech demonstrację prostytutek – zachowywały się o wiele przyzwoiciej”

Janusz Korwin-Mikke Źródło: PAP
Janusz Korwin-Mikke Źródło: PAP

Przelewająca się przez Polskę fala chamstwa dotarła także do Sejmu. Swoje przemyślenia na temat tego, co od kilku dni dzieje się na ulicach wielu polskich miast w związku z wyrokiem TK opublikował w mediach społecznościowych Janusz Korwin-Mikke. Poniżej pełna treść wpisu JKM.

„Miałem pewne wahania, co do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego – bo o ile dla naszych Kolegów z Korony i Ruchu Narodowego walka z aborcją to postulat Nr 1 to KORWiN, jak każda partia prawicowa, jest przeciwko aborcji, ale nie traktuje tego jako sprawy ani najważniejszej; ani wymagającej działania przy pomocy topora.

Dodaję, że nie ma ona nic wspólnego z katolicyzmem – np. w Burmie, zwanej dziś Myanmarem, katolików nie ma, a aborcja jest (z wyjątkiem przypadków, gdy ciąża grozi życiu kobiety) surowo zakazana.

Co więcej, z krytyczną rezerwą patrzymy na poczynania Episkopatu i niektórych diecezyj, gdzie usiłuje się kontr-demonstrantów „zrozumieć” i „załagodzić”. Nie uważałem też, że jest dobrze, że TK ogłosił to orzeczenie teraz akurat teraz. Ale to – być może – sprawa kolejki na wokandzie…

Miałem tu jednak pewne wątpliwości. Nie zdawałem sobie jednak sprawy z siły protestu. Dość masowe demonstracje na ulicach zupełnie zmieniły moje nastawienie. Ci ludzie po prostu mnie przekonali! Przekonali mnie, że był to całkiem niezły czas na ogłoszenie tego orzeczenia!

Takiej inwazji chamstwa i plugastwa wszelakiego dawno nie widziałem na polskich ulicach. Widziałem w Niemczech demonstrację prostytutek – zachowywały się o wiele przyzwoiciej. Bezwstyd i wulgarność demonstrantek i demonstrantów, prymityw i bezsens haseł pokazały, że ten wyrok bardzo ich zabolał. I tych ludzi powinno cos bardzo zaboleć – bo są kompletnie rozwydrzeni i pozbawieni hamulców.

Dotyczy to nie tylko ulicy – słowa te pisze na sali Sejmu, a o pół metra przede mną obserwuję to samo chamstwo i bezczelność odziane w maseczki z błyskawicą, które wtargnęło na mównice i nie chce jej opuścić.

Jak śpiewał p. Andrzej Rosiewicz: „Chamstwu trzeba się godnie przeciwstawić siłą/ A jak tylko coś skłamie – to od razu w ryło!” Przypominam, że już parę dni temu domagałem się zaprowadzenia przez wojsko i policję porządku… A to plugastwo trzeba zapędzić do nor. I nauczyć, że gdy wychodzi się do ludzi, to trzeba się jakoś ogarnąć. Fizycznie i duchowo.

Tych ludzi było dużo. 50 tysięcy? Sto tysięcy? A może dwieście tysięcy? Tymczasem Polek i Polaków w wieku dojrzałym jest 26 milionów. I 25.800 tysięcy z hakiem nie chodzi na te spędy. I sądzić należy, że ich w większości nie popiera. Bo poza tą hałastrą są w Polsce miliony normalnych kobiet, które normalnie rodzą dzieci i czasem nie chcą nawet wiedzieć, jakiej będą one płci.

Co sądzę o tej ulicznej hałastrze, to już napisałem; nie wytrzymałem, przepraszam. Po namyśle znalazłem chyba freudowski powód, dla którego ci ludzie tak się zachowują: Po prostu mają ukryty żal do swoich rodziców, że ich nie wyskrobali” – napisał jeden z liderów Konfederacji.

Źródło: Facebook

Comments are closed.