Mentzen o atakach wściekłych na kościół: „Tysiące ludzi, które zachowywały się, jakby były opętane przez szatana” [VIDEO]

Sławomir Mentzen i Agnieszka Jarczyk/Fot. screen YouTube
Sławomir Mentzen i Agnieszka Jarczyk/Fot. screen YouTube

Przed kościołem św. Aleksandra na stołecznym placu Trzech Krzyży rozegrały się dantejskie sceny. Wściekły tłum rzucał w obrońców kościoła butelkami, kamieniami, petardami, jajkami czy papierem toaletowym. Plac przed świątynią został pobrudzony farbą. Padały także wulgarne hasła. Ostatecznie jednak, po kilku godzinach tłum wściekłych zaczął się rozchodzić. Obrońcy kościoła wytrwali do końca.

Wśród obrońców kościoła znalazł się także m.in. Sławomir Mentzen. O wrażenia z tych wydarzeń pytała polityka Konfederacji dziennikarka Mediów Narodowych Agnieszka Jarczyk.

To ciężko w ogóle jakkolwiek opisać cywilizowanymi słowami. Rzucali w nas butelkami, kamieniami, petardami, jajkami. Cały czas w najbardziej obelżywy, wulgarny sposób lżyli Kościół i katolików. Naprawdę nie myślałem, że kiedyś dożyję takiej chwili, żebym takie sceny musiał oglądać w samym środku Polski. Były tysiące ludzi, które zachowywały się, jakby były opętane przez szatana. To jest coś strasznego – mówił Sławomir Mentzen.

Padło także pytanie o działania policji, która dopiero po pewnym czasie odgrodziła obrońców od wściekłego tłumu.

Ciężko mi krytykować policję. Stałem tam z boku, nie tutaj przy głównym wejściu przez dobre 1,5 godziny. Naprawdę policja starała się pacyfikować agresywne osoby. Kilkukrotnie, jeżeli ktoś zachowywał się bardzo agresywnie, czymś rzucał, to był wyciągany z tłumu. Policja używała gazu względem napastników. Nie wiem, jak tutaj, ale tam naprawdę policja robiła dobra robotę – mówił polityk.

– Na pewno było jej zdecydowanie za mało, była olbrzymia dysproporcja liczebna. Było kilkudziesięciu, może stu policjantów, w stosunku do wielu tysięcy napastników, więc policji było zdecydowanie za mało, ale przynajmniej z tego, co tam widziałem z boku zachowywali się właściwie – zaznaczył Mentzen.

Członek Konfederacji odniósł się także do stanowiska Kai Godek, która twierdzi, że szybkie opublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego ostudziłoby zapał rozwścieczonych tłumów.

Prawdę mówiąc, nie widzę związku pomiędzy publikacją wyroku a tymi wydarzeniami. Ci ludzie i tak nie uważają obecnego Trybunału Konstytucyjnego za ważny trybunał i wątpię, żeby ich takie technikalia, jak opublikowanie wyroku, jakkolwiek obchodziły – skwitował Mentzen.

Źródło: YouTube/Media Narodowe

Comments are closed.