Marcin Najman pojechał bronić Jasnej Góry. Jest w szoku po tym co tam zobaczył [WIDEO]

Od kilku dni w Polsce trwają protesty kobiet, które szybko przemieniły się w wulgarny, agresywny szturm lewactwa m.in. na polskie kościoły. Obywatele zaczęli tworzyć straże broniące świątyń. Jednym z ochotników, który zdecydował się stawić temu czoła jest Marcin Najman, który pojechał na Jasną Górę „spełnić obywatelski obowiązek”. Szybko przekonał się, że informacje, które do niego dotarły nie były prawdziwe, a pod jego filmikiem pojawiły się same prześmiewcze komentarze.

Najman po przyjeździe do Częstochowy nagrał filmik na temat tego co zastał. Okazuje się, że nie takich obrazków spodziewał się znany zawodnik sztuk walki. – Przed chwileczką na TVN-ie w jakiś informacjach, nie wiem czy to było w głównych, czy to było już po głównych informacjach, podawano, że jacyś agresorzy atakują Jasną Górę – mówił w nagranym przez siebie filmiku.

Zaniepokojony atakami na kościoły Najman ruszył w obronie religii i tradycji. – Z miejsca wsiadłem, przyjechałem spełnić obywatelski obowiązek i bronić kościoła, a to jest jedna wielka prowokacja! Ludzie przecież tutaj nikogo nie ma – relacjonował, to co zastał po przyjeździe.

Na koniec skierował jeszcze kilka słów do mediów. – Nikt nie atakuje Jasnej Góry. Co wy pie**cie za głupoty? Przecież wy tylko podsycacie nastroje, nic więcej – stwierdził.

Pod tym nagraniem ukazało się mnóstwo prześmiewczych komentarzy. Internauci nie mieli litości. Akcja Najmana na Jasnej Górze zakończyła się więc górą niepochlebnych komentarz. Do nabijania się z Najmana przyłączył się dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski. – Ja tam Marcina szanuję. Uważam nawet, że mógłby odeprzeć atak kilku rozhisteryzowanych dziewczyn i wyjść z takiej opresji cało – napisał.

W kolejnym poście słusznie zauważył, że to policja powinna reagować na ataki pod świątyniami. – Wydaje mi się, że od „obrony kościołów” to jest policja, na którą płacimy podatki. A tym wszystkim byczkom trzeba na nowo otworzyć siłownie, gdzie będą mogli szykować mięśnie do walki z wrogami ojczyzny (bo kobiety się chyba do nich nie zaliczają) – stwierdził.

Comments are closed.