„Muzułmanie zniszczą Paryż”. Palestyński duchowny grozi Europie i Francji wojną

Zdjęcie ilustracyjne. Muzułmanie uczestniczą w modłach w meczecie. Foto: PAP
Zdjęcie ilustracyjne. Muzułmanie uczestniczą w modłach w meczecie. Foto: PAP

Palestyński duchowny wezwał do świętej wojny i zapowiedział, że poprowadzi islamskie armie przez Europę do Paryża. Świat muzułmański „wypowiada wojnę” Francji.

Szejk Ali Abu Ahmad przemawiał w meczecie Al-Aksa w Jerozolimie. W czasie wystąpienia powiedział, że prezydent Macron i wszyscy niewierni mają przygotować się do świętej wojny, jaką muzułmanie im wypowiedzą. Radykalne wystąpienia to kolejna reakcja na decyzje francuskich władz o zamknięciu kilku stowarzyszeń islamistycznych we Francji po tym, jak 18-letni islamista uciął głowę nauczycielowi za pokazanie karykatur Mahometa.

Ahmad zapowiedział, że poprowadzi armie muzułmańskie w triumfalnym marszu przez Europę aż do Paryża, który zostanie całkowicie zniszczony. To ma być „zmiażdżenie” tych, którzy rzucają wyzwanie prymatowi islamu. Nagrania z szalonego wystąpienia palestyńskiego szejka udostępnił Middle East Media Research Institute (MEMRI).

Po zamknięciu we Francji kilku organizacji islamistycznych w świecie arabskim wezwano do bojkotu francuskich produktów. Palestyński szejk ogłosił jednak, że bojkot to za mało i otwarcie wezwał do wojny.

Bojkoty francuskich towarów trwają w supermarketach w Katarze i Kuwejcie, a kolejne wezwania do odrzucenia francuskich produktów w Jordanii, Turcji i innych państwach są odwetem za zapowiedź Macrona, że ​​podejmie walkę z islamskimi radykałami i ich zwolennikami. W Internecie krążą zdjęcia i filmy pokazujące flagi ISIS podczas demonstracji do jakich doszło w Syrii na kontrolowanym przez Turcję obszarze. Flagi ISIS zostały zauważone podczas protestów w Sari Kani – poinformowała w poniedziałek kurdyjska agencja prasowa Rudaw, powołując się na zdjęcia i filmy udostępnione w mediach społecznościowych. Na demonstracjach niesiono hasła nawołujące do obcięcia języków tym, którzy znieważają proroka Mahometa.

 

Comments are closed.