Reakcje polityków na zamach w Nicei. Czy epitet „faszyzmu” jest dobry na wszystko?

Apel o "pożyczkę patriotyczną" ze strony Le Pen Fot. screen YT

Po zamachu w Nicei, centroprawicowy mer miasta Estrosi mówił o ataku „islamo-faszyzmu”. Z kolei jego partyjny kolega z partii Republikanie z tego regionu mówił: „Nasz kraj jest w stanie wojny i my jesteśmy w stanie wojny.”

Nawet szef lewackiej partii Zbuntowana Francja Jean-Luc Melenchon wyraził „solidarność z katolikami we Francji.” Przewodnicząca Zjednoczenia Narodowego wezwała do „globalnej odpowiedzi mającej na celu wykorzenienie islamizmu z naszej ziemi”.

Wyraźnie przestraszeni są muzułmanie. Kierownictwo Francuskiej Rady Kultu Muzułmańskiego” (CFCM) oświadcza nawet, że „karykaturowanie Mahometa” to francuska „tradycja” i trzeba się z tym niemal pogodzić.

Zamach ukazał poplątanie z pomieszaniem francuskiej sceny politycznej. Terrorysta zaatakował katolickiej świątyni, chociaż „karykatury” publikował także antykatolicki tygodnik „Charlie”, a drażnienie rysunkami uczniów to element wartości „laickiej” Francji.

Wygląda na to, że już tylko muzułmanie dostrzegają, że Europa jest chrześcijańska… Francja od lat chce zrywać ze swoimi korzeniami katolickimi, a tu islam jej na to nie pozwala.

Kolejny absurd to nagłe opatrywanie islamu epitetem „faszystowskiego”. Wcześniej do „faszosfery” zaliczano niemal wszystkie organizacje, które z islamem i jego postępami walczyły.

Najwidoczniej „faszyzm” ma być uniwersalnym młotem na wszystkie czarownice, które nie podobają się rządzącym.

Opublikowane przez „Charlie Hebdo” karykatury Mahometa obudziły fanatyków islamskich. Już od kilku dni m.in. służby specjalne alarmowały, że np. osoby związane z terroryzmem islamistycznym (TIS), które opuściły wcześniej więzienia po odbyciu kary, wykazują nową aktywność.

Paryż w tym czasie deklaracjami Macrona o obronie prawa do karykaturowania Mahometa skonfliktował się ze światem islamu. Wszedł w spór z Turcją, Pakistanem, krajami Maghrebu. Francja ma jednak u siebie prawie 10 mln muzułmanów…

Comments are closed.