Mentzen: Morawiecki zamiast zamknąć ministra zdrowia albo Jacka Sasina, zamyka cmentarze

Sławomir Mentzen. Foto: fb/Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen. Foto: fb/Sławomir Mentzen

Premier Morawiecki, zamiast zamknąć ministra zdrowia albo Jacka Sasina, ogłosił, że zamyka na trzy dni cmentarze – pisze na Facebooku Sławomir Mentzen.

Od soboty 31 października zamknięte są cmentarze. Chcący odwiedzić groby bliskich nie będą mogli tego zrobić, ale za to mogą – korzystając z wolnego czasu – pójść na zakupy do galerii handlowej, gdzie złowrogi wirus nie jest aż taki groźny.

O poczynaniach rządu w walce z mniemaną pandemią pisze Sławomir Mentzen.

Po raz kolejny zadziałał odwrócony efekt Midasa. Przecież Jacek Sasin jeszcze wczoraj mówił, że rząd nie zamknie cmentarzy na 1 listopada. Wszystko, za co weźmie się ten człowiek, nie ma żadnych szans na realizację, a wszystkie jego zapowiedzi w ogóle się nie sprawdzają. Mam pomysł jak rozwiązać problem wirusa.

Wystarczy stworzyć stanowisko pełnomocnika rządu do spraw rozwoju epidemii i powołać na nie Sasina. Wirus zniknie w dwa tygodnie – pisze Mentzen.

Polityk Konfederacji komentując decyzję premiera Morawieckiego ogłoszoną „za pięć dwunasta” zauważa, że rząd za nic miał osoby handlujące kwiatami i zniczami, które już zaopatrzyły się w towar. Za nic ma też osoby, które przemierzyły setki kilometrów, by odwiedzić cmentarze.

W głowie się nie mieści, jakim trzeba być idiotą, żeby nie przewidzieć, że ludzie rzucą się na cmentarze zaraz po zapowiedzi zamknięcia ich od soboty – kontynuuje Mentzen. – Przecież te wizyty by się rozłożyły na cały weekend. Ale nie, lepiej zgromadzić wszystkich naraz. To jest bezpieczne.

Zamknięte restauracje, kluby, siłownie, szkoły i uczelnie. Nie można wejść na cmentarz. A w środku Warszawy mamy wielkie korona party na dziesiątki tysięcy osób. Drugie korona party na cmentarzach, tylko tam średnia wieku trochę wyższa – pisał w piątek wieczorem.

Jak powiedział premier Morawiecki, idziemy drogą środka. Trochę lockdownu, trochę odporności zbiorowej. Tyle zostało z powagi tego rządu. Nasze państwo to teraz tektura zmoczona październikowym deszczem – dodaje. I zauważa, co już się dzieje, czyli zapowiedzi, że Marsz Niepodległości nie może się odbyć, bo złowrogi wirus wszystkich pozabija.

Władza straciła kontrolę nad sytuacją, już nawet pozorowanie jakiekolwiek działania im nie wychodzi. W sprawie wirusa rząd działa ad hoc, bez żadnych planów i przygotowań. Małpy z rządu dostały brzytwę w postaci nielegalnych rozporządzeń, i bez żadnego pomyślunku, a to zamyka lasy, a to cmentarze, a to aresztuje miliony emerytów w domach. Co głupiego jeszcze wymyślą, nie wiem, ale na pewno będzie śmieszno, straszno i drogo. Bo rachunki za bilety na ten cyrk będziemy płacić jeszcze latami – podsumowuje Sławomir Mentzen.

Dr Sławomir Mentzen: Premier Morawiecki, zamiast zamknąć ministra zdrowia albo Jacka Sasina, ogłosił, że zamyka na trzy…

Opublikowany przez Konfederacja Piątek, 30 października 2020

Comments are closed.