Msza Św. Foto: Pixabay
Msza Św. Foto: Pixabay
REKLAMA

W ramach powtórnego lockdownu, od 3 listopada władze francuskie zdecydowały o zakazie odprawiania publicznego Mszy św. na terytorium całego kraju. Wywołało to oburzenie katolików.

Plany izolacji społecznej obowiązują od końca października, ale ze względu na Wszystkich Świętych Francji, zamykanie kościołów ma się odbywać od 3 listopada.

Po „zamkniętej” Wielkanocy to kolejny cios w życie liturgiczne francuskiego Kościoła. W dodatku minister zdrowia Veran już ogłasza, że Boże Narodzenie też „nie będzie normalne”.

REKLAMA

Tzw. druga blokada weszła w życie 30 października, na co najmniej cztery tygodnie. Może zostać przedłużona do Bożego Narodzenia.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Świeccy katolicy napisali petycję o wyłączenie kościołów z całkowitego zamknięcia. Podpisało ją szybko ponad 60 tys. osób.

Zakaz sprawowani Mszy św. jest tym bardziej niezrozumiałe dla katolików, że parafie od momentu wznowienia nabożeństw 29 maja, ściśle przestrzegały zasad sanitarnych nałożonych przez rząd.

Zamiast wody święconej były przy wejściu żele do mycia rąk, przestrzegano dystansu, nie było podawania sobie rąk na „znak pokoju” i troch e nie wiedzieć czemu, zakazano podawania komunii do ust. Żaden kościół w tym okresie nie stał się źródłem zakażenia. Kościoły pozostaną otwarte tylko na indywidualne modlitwy.

Druga izolacja wzbudza znacznie większe opory, niż środki wprowadzane na wiosnę. We Francji buntują się merowie miast, ale przede wszystkim gastronomia, drobni rzemieślnicy i kupcy.

Duże supermarkety będą pracować, ale zakaz handlu objął np. małe sklepy.

REKLAMA