Niemka nawołuje do interwencji w Polsce! Wiceszefowa Bundestagu: „Najwyższy czas, aby rząd niemiecki i UE zwiększyły naciski polityczne na polski rząd do maksimum”

Claudia Roth/Fot. Bündnis 90/Die Grünen Nor, CC BY-SA 2.0, Flickr
Claudia Roth/Fot. Bündnis 90/Die Grünen Nor, CC BY-SA 2.0, Flickr

Wiceprzewodnicząca Bundestagu Claudia Roth z Zielonych wykazała się „zatroskaniem” o los polskich kobiet. Polityk sfotografowała się z plakatem tzw. Strajku Kobiet głoszącym, że „To jest wojna”, a także stwierdziła, że to najwyższy czas, by Berlin i Bruksela wywarły presję na rząd warszawski.

„Moje ciało, moja decyzja!” – grzmiała na Facebooku niemiecka polityk.

„Nie ma na świecie prawie żadnych krajów, w których kobiety mogą bez przeszkód i bezkarnie decydować o swoim ciele. Wręcz przeciwnie: coraz więcej fundamentalistycznych i prawicowo-konserwatywnych rządów ogranicza prawa seksualne i reprodukcyjne kobiet i LGBTIQ*” – ubolewała Roth.

Bacznej uwadze niemieckiej polityk nie uszły wydarzenia zza wschodniej granicy. „Również w Polsce dziesiątki tysięcy ludzi od kilku dni wychodzą na ulice, aby demonstrować przeciwko dużemu zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Polska ma już jedno z najbardziej restrykcyjnych praw aborcyjnych w Europie. W zeszłym tygodniu Sąd Najwyższy utorował drogę do zakazu aborcji, nawet jeśli płód jest poważnie zdeformowany. Polski rząd igra z życiem i nietykalnością cielesną kobiet w niechcianych ciążach” – grzmiała, odnosząc się do wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Na tym jednak nie koniec. Polityk Zielonych i wiceszefowa Bundestagu upatruje tu miejsce na niemiecką i unijną interwencję w Polsce.

„Najwyższy czas, aby rząd niemiecki i Unia Europejska zwiększyły naciski polityczne na polski rząd do maksimum i zażądały europejskich standardów praw człowieka. Prawa kobiet to prawa człowieka – w Polsce, Europie i na świecie!” – zakończyła tonem, którego nie powstydziłaby się sama Sylwia Spurek.

Źródło: Facebook

Comments are closed.