
Rząd ogłosił z pompą, że przygotowuje szpital na Stadionie Narodowym, były konferencje i oficjalna rekrutacja za pomocą specjalnej strony internetowej. Tymczasem, jak donosi „Wirtualna Polska”, domena wciąż należała do dobrego znajomego partii rządzącej i ojca pracownika CIR.
Informacja o tym, że powstanie szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym pojawiła się 18 października.
Nawiasem mówiąc, rząd przekonywał, że szpital może zacząć działać do końca tamtego tygodnia, a mijają już trzy.
Trzy dni po ogłoszeniu tej informacji, spółka z Ząbkowic Śląskich wykupiła domenę szpitalnarodowy.pl.
Tego samego dnia o istnieniu strony poinformował Michał Dworczyk i zapowiedział, że za jej pośrednictwem prowadzona będzie rekrutacja do pracy w szpitalu.
Przez dziewięć kolejnych dni domena, a więc i strona internetowa, należała do wspomnianej spółki z Ząbkowic Śląskich. Jej właścicielem jest Krzysztof Kotowicz, niegdyś burmistrz miasta oraz dyrektor biur poselskich Ryszarda Czarneckiego.
Z kolei syn Kotowicza jest aktualnie pracownikiem Centrum Informacyjnego Rządu.
W jakim celu przeprowadzono taką operację, nie wiadomo. Strony nabierają wody w usta i nie odpowiadają na pytania „Wirtualnej Polski”.
Zapewniają jedynie, że przekazanie domeny Centralnemu Szpitalowi Klinicznemu MSWiA, który zarządza szpitalem na Stadionie Narodowym, odbyło się bezpłatnie.
„Ani Centrum Informacyjne Rządu, ani Krzysztof Kotowicz nie odpowiedzieli na kilka kluczowych pytań. Kto kontaktował się w tej sprawie z właścicielem spółki Krzysztofem Kotowiczem? Czy minister Michał Dworczyk w dniach 21.10.2020 – 29.10.2020 miał świadomość, że właścicielem domeny którą reklamuje w mediach jest osoba prywatna?
I wreszcie – czy nie zachodzi podejrzenie, że mogło dojść do kumoterstwa, skoro przedsiębiorca jest powiązany rodzinnie z pracownikiem CIR?” – czytamy na wp.pl.