Warte fortunę respiratory z Chin są bezużyteczne. Polskie szpitale nie mogą z nich korzystać

Oddział intensywnej terapii wyposażony w respiratory. Zdjęcie ilustr.: EPA/TAMAS KOVACS HUNGARY OUT Dostawca: PAP/EPA.
Oddział intensywnej terapii wyposażony w respiratory. Zdjęcie ilustr.: EPA/TAMAS KOVACS HUNGARY OUT Dostawca: PAP/EPA.
REKLAMA

Co najmniej 20 wadliwych, nieużytecznych respiratorów z Chin zostało sprzedanych do kilku polskich szpitali – dowiedziało się radio RMF FM. Nieoficjalnie wiadomo, że część z nich trafiła do Agencji Rezerw Materiałowych.

Sprzęt o którym mowa, jest produkowany w Stanach Zjednoczonych, ale został zakupiony do Chin, kiedy gwałtownie rósł tam wskaźnik zakażeń koronawirusem.

Później nabywcy odsprzedali je m.in. do Polski. Carescape 860, bo to o nich mowa, warte są od 90 do 120 tys. zł za sztukę.

REKLAMA

Brak ich natychmiastowej przydatności spowodowany jest przystosowaniem technicznym do chińskich warunków. Chodzi m.in. o przyłącza do prądy i gazu. Poza tym interface jest w języku pierwotnego nabywcy.

W konsekwencji, sprzęt, który wylądował w Polsce nie jest możliwy do wykorzystania. Żeby dostosować go do nadwiślańskich realiów potrzebny jest czas i praca serwisantów producenta w naszym kraju. Po ich ingerencji respiratory powinny być gotowe do użytku.

Nie usprawiedliwia to jednak niefrasobliwości zamawiających, których zadaniem jest ściąganie sprzętu, który zostanie rozpakowany, podpięty i gotowy do użycia.

REKLAMA