
W Niemczech ludzie znowu protestowali przeciwko restrykcjom związanym z koronawirusem. W Lipsku na ulice wyszły tysiące Niemców.
Nawet 20 tys. ludzi przyszło na sobotni protest w centrum Lipska. Niemcy demonstrowali swój sprzeciw wobec obostrzeniom i restrykcjom, które narzuciły na nich władze RFN.
Do demonstracji wezwała ogólnoniemiecka inicjatywa „Querdenken“ (nonkonformiści), zrzeszająca przeciwników restrykcji.
Mimo oporów władz Wyższy Sąd Administracyjny w Budziszynie zezwolił na zgromadzenie.
Sąd nakazał jedynie, aby uczestnicy przestrzegali wymogów bezpieczeństwa. Chodzi o zachowanie odstępu oraz zasłanianie ust i nosa.
Demonstracja została jednak zakończona, zanim na dobre się zaczęła. Pretekstem były „liczne” przypadki naruszenia ograniczeń narzuconych wymogami pandemii.
W demonstracji w centrum miasta uczestniczyli Niemcy z całego kraju. Były nawet rodziny z małymi dziećmi.
Policja twierdzi, że doszło do starć z Antifą. Organizatorzy demonstracji zapowiedzieli, że za „wszystko, co może się teraz stać” ponoszą odpowiedzialność władze, które zakończyły demonstrację.
Przeciwnicy domagających się wolności demonstrowali w centrum miasta. Mieli transparenty z napisami: „Zwalczać antysemityzm” i „Lipsk pozostanie czerwony”.
Źródło: Deutsche Welle
![Nowa wiceminister nie wiedziała, ile jest województw. Teraz tłumaczy, na czym polega dyskryminacja kobiet. Stanowski: „Rządzą nami wariaci” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/zaneta-cwalina-sliwowska-nczas-100x70.jpg)
![UPA i żołnierze niezłomni. Skandaliczne słowa wiceministra z Polski 2050. Sommer: „Powinien wylecieć z posady natychmiast” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/andrzej-szeptycki-nczas-100x70.jpg)






