
Amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer i niemiecka firma BioNTech ogłosiły, że ich eksperymentalna szczepionka przeciwko koronawirusowi jest skuteczna w ponad 90%. Firma do końca roku może wyprodukować nawet 50 milionów dawek. Premier Mateusz Morawiecki obwieścił, że już niedługo Polacy będą mogli się szczepić.
– Chcę podkreślić, że to nie jest jeszcze szczepionka, którą natychmiast tu i teraz możemy dystrybuować, ale jesteśmy bliżej do tego momentu niż jeszcze wyobrażaliśmy sobie tydzień, czy dwa tygodnie temu – mówił Morawiecki. Jak dodał, firmy szacują, że jeszcze w tym roku mogą wyprodukować 50 mln dawek, a w przyszłym 1,3 mld.
Premier potwierdził, że „poprzez umowy, do których przystąpiliśmy latem tego roku” Polska wraz z innymi krajami UE ma „równe prawo do korzystania z tych szczepionek na zasadzie proporcjonalnej do wielkości populacji”. Szef rządu zaznaczył, że zarządził rozbudowę infrastruktury tak, by jak najszybciej zaszczepić chętnych Polaków. W przyszłym roku Polska ma mieć co najmniej 20 mln dawek, najpewniej wiosną.
– Szczepionka na koronawirusa będzie dostępna oczywiście dla chętnych, ale chcemy, żeby możliwe wszyscy w jak najkrótszym czasie mogli się zaszczepić – powiedział premier Mateusz Morawiecki.
Morawiecki na poniedziałkowej konferencji prasowej zaznaczył, że chociaż dzisiaj szczepionki jeszcze nie ma, to rząd już pracuje nad planem jej dystrybucji. Szczepionka najpierw ma trafić do seniorów i służb medycznych, a także służb mundurowych, które wspierają realizację działań walki z pandemią.
Premier napomknął także o obostrzeniach.
– Nasze działania, które mają na celu ograniczyć dzisiaj transmisję koronawirusa muszą być realizowane bardziej niż kiedykolwiek. Teraz, gdy na wyciągnięcie ręki, za być może już trzy, cztery miesiące ta szczepionka do nas rzeczywiście przyjedzie, bądźmy bardzo zdyscyplinowani. Dzisiaj bardzo potrzebna jest wzajemna odpowiedzialność, ta dyscyplina wobec własnych zachowań, wobec tych obostrzeń, które obowiązują, bo właśnie musimy zrobić wszystko, żeby jak najmniej ludzi ucierpiało z powodu COVID-19, poprzez tragedie takie jak zgon, ale także ucierpiało na swoim zdrowiu – powiedział.
Zaznaczył, że w czasie, gdy „dzieją się rzeczy w ogromnym tempie, w tych różnych okolicznościach nowych obostrzeń, obostrzeń dotychczas obowiązujących, a także tych wszystkich działań, które prowadzą do obniżenia łańcucha zakażeń” rząd na pewno popełnia błędy.
– Rzeczy dzieją się bardzo szybko, jeżeli tak się dzieje, a na pewno tak jest, to przepraszamy za te błędy, bo chcemy zrobić wszystko, żeby walczyć z wirusem – podkreślił.
Źródło: Facebook KPRM