Niemieccy lekarze piszą list do kanclerz Merkel w sprawie pandemii. „Te dane muszą wystarczyć, by wrócić do normalnego życia”

Angela Merkel. Foto: PAP/DPA
Angela Merkel. Foto: PAP/DPA

43 niemieckich lekarzy wystosowało list otwarty do kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Apelują w nim o zmianę podejścia do koronawirusa i wskazują, że choroba nie jest tak straszna, jak się ją maluje. Poniżej przytaczamy treść pisma.

„My, niżej podpisani, jesteśmy lekarzami z różnych dziedzin opieki zdrowotnej, którzy od dziesięcioleci opiekują się ludźmi w gabinetach lekarskich i klinikach. W tym czasie widzieliśmy w Niemczach niejedną sezonową infekcję, przy czym większość z nich dotyczyła znacznie poważniejszych chorób i znacznie większej liczby zgonów niż te wywołane od stycznia 2020 roku z powodu COVID-19” – rozpoczynają list.

Sygnatariusze podkreślają, że prognozy niektórych wirusologów, wskazujących na miliony ciężko chorych osób i setki tysięcy zgonów, w Niemczech w żaden sposób się nie sprawdziły.

Koronawirus nieznacznie groźniejszy od grypy sezonowej

„W gabinetach nie było praktycznie żadnych zakażonych pacjentów, a nawet jeśli, to z normalnymi, przeważnie łagodnymi przebiegami wirusowej grypy. Szpitale były puste jak nigdy dotąd, nie było przeciążenia oddziałów intensywnej terapii. Lekarze i personel pielęgniarski byli w związku z tym wysyłani do pracy krótkoterminowej.

Początkowo również ocenialiśmy zbliżającą się falę wirusa jako groźną i byliśmy w stanie zrozumieć podjęte środki ostrożności, które miały chronić przed infekcją.

Istnieje jednak coraz więcej naukowych dowodów i faktów zbieranych od miesięcy, które potwierdzają, że ta fala wirusa jest tylko nieznacznie groźniejsza niż zwykła grypa sezonowa. Jednocześnie należy ją sklasyfikować jako mniej szkodliwą niż na przykład infekcja grypy z sezonu 2017/18, kiedy w Niemczech zmarło 27 000 osób. Według danych zbieranych od miesięcy, nie ma zagrożenia dla ludności niemieckiej ze strony COVID-19″ – kontynuują.

Powrót do normalnego życia

„Te dane muszą wystarczyć, by wrócić do normalnego życia w kraju – życia bez ograniczeń, strachu i infekcyjnej histerii.

Coraz częściej widzimy osoby starsze z depresją, małe dzieci i młodzież z poważnymi lękami i zaburzeniami zachowania, osoby z poważnymi chorobami, które można by wyleczyć dzięki szybkiej pomocy lekarskiej. Dostrzegamy poważne zakłócenia w relacjach międzyludzkich, histerię i agresję wywołaną lękiem przed infekcją. Rośnie liczba donosów i ostracyzmu społecznego wobec osób z dodatnim wynikiem. Wszystko to prowadzi do bezprecedensowych napięć i podziałów wśród społeczeństwa.

W następstwie tych działań można przewidzieć rozwój dodatkowych poważnych chorób przewlekłych. Medycy przewidują, że choroby te, wraz z ich poważnymi konsekwencjami, znacznie przewyższą możliwe szkody spowodowane przez COVID-19 w Niemczech” – podkreślają.

Żądanie powołania niezależnej komisji ekspertów medycznych

„My, niżej podpisani, wzywamy zatem osoby odpowiedzialne za opiekę zdrowotną i politykę do wywiązania się z odpowiedzialności za mieszkańców naszego kraju. Żądamy niezwłocznego przetworzenia wszystkich dostępnych danych przez niezależną komisję, którą stworzą eksperci ze wszystkich specjalizacji medycznych, a następnie niezwłocznego wdrożenia w życie mieszkańców naszego kraju wynikających z jej prac wniosków.

Wzywamy także do natychmiastowego zaprzestania nieskutecznych, a być może nawet szkodliwych, wprowadzonych środków ochrony przed infekcją, a także o zbadanie przez komisję użyteczności i celu wykonywania masowych testów (obecnie wykonuje się 1,1 mln testów tygodniowo, z czego 99,3 proc. dalej wynik negatywny, tygodniowy koszt testów to 82,5 mln euro)” – domagają się sygnatariusze.

Dzieci i młodzież potrzebują kontaktu z wirusami

„Domagamy się zintensyfikowania ochrony pacjentów wysokiego ryzyka i tych, u których każda infekcja wirusowa może przybrać ciężki przebieg. Zdrowa, z mocnym układem odpornościowym populacja nie potrzebuje ochrony wykraczającej poza ogólne środki higieny oraz sposoby utrzymywania zdrowia znane i sprawdzone od pokoleń. W szczególności dzieci i młodzież potrzebują kontaktu z wirusami, aby wzmocnić swój układ odpornościowy. Koronawirusy istniały zawsze i będą istnieć nadal. Bronią przeciwko nim jest naturalna odporność. Zakrywanie nosa i ust wymagane przez polityków nie ma solidnych podstaw naukowych.

Wzywamy polityków i przedstawicieli środowiska lekarskiego do powstrzymania się przed codziennym publicznym ostrzeganiem i straszeniem w mediach. To wywołuje głęboki i bezpodstawny lęk w społeczeństwie.

Jeśli w Niemczech istnieje niezależna wolna prasa, prosimy także ją o „drążenie” we wszystkich możliwych kierunkach, w tym o dopuszczenie krytycznych głosów. Opinia może zostać sformułowana tylko wtedy, gdy wszystkie głosy zostaną wysłuchane bezstronnie, a fakty i liczby zostaną ocenione neutralnie.

Dzięki codziennym kontaktom z powierzonymi nam pacjentami oraz licznym rozmowom, wiemy, że dzięki doświadczeniu tej fali wirusa świadomość higieny wzrosła u ludzi tak bardzo, że w przyszłości wystarczą zwykłe zalecenia stosowania środków higieny, bez przymusu” – zakończyli niemieccy lekarze.

List podpisało 43 medyków z różnych specjalizacji, z różnymi tytułami naukowymi. Z oryginalną treścią można zapoznać się w TYM miejscu.

(tłumaczenie: nczas.com)

Rekordowy skok liczby zgonów w Polsce. COVID-19 to tylko ułamek