Francuska armia chwali się zabiciem ważnego dżihadysty w Mali

Żołnierze Francji i Mali w operacji Barkhane. Fot. Wikipedia
Żołnierze Francji i Mali w operacji Barkhane. Fot. Wikipedia

Armia francuska twierdzi, że zabiła w Mali wysokiego rangą jednego z przywódców dżihadystów. Sukcesem pochwaliła się minister sił zbrojnych kraju Florence Parly.

Minister twierdzi, że to członek „historycznego ruchu dżihadystów w Sahelu – Bah ag Moussa”. Był oskarżany o organizację kilka ataków na siły międzynarodowe i armię Mali. Minister dodała, że stało się to podczas „operacji powietrznej przeprowadzonej we wtorek wieczorem, w północno-wschodnim Mali”.

Minister Parly poinformowała o tym w oświadczeniu wydanym w piątek 13 listopada. Zabity to były oficer armii malijskiej, znany również jako Bamoussa Diarra. Był prawą ręką Iyada Ag Ghaliego, przywódcy Zjednoczenia Tuaregów dla zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (RVIM), organizacji powiązanej z Al-Kaidą.

Florence Parly w komunikacie prasowym nazwała eliminację Diarry jako „wielki sukces w walce z terroryzmem”. Taki komunikat ma przy okazji pokazać, że rząd walczy z terroryzmem islamistycznym także militarnie i odnosi sukcesy. Złośliwi przypomnieli jednocześnie, że Francja doprowadziła niedawno do zwolnienia z więzień 200 islamistów za uwolnienie swojej zakładniczki Sophie Petronin. Zostało więc do eliminacji jeszcze… 199.

W czerwcu armia francuska ogłosiła, że ​​podczas operacji wojskowej zabiła innego przywódcę Al-Kaidy w Islamskim Maghrebie (Aqmi), Algierczyka Abdelmaleka Droukdala.

Źródło: Twitter/ AFP/ France Info