Najsłynniejszy brytyjski morderca nie żyje. „Rozpruwacz z Yorkshire” skonał na koronawirusa

Ślubne zdjęcie "rozpruwacza z Yorkshire" - seryjnego mordercy Petera Sutcliffe.
Ślubne zdjęcie "rozpruwacza z Yorkshire" - seryjnego mordercy Petera Sutcliffe.
REKLAMA

W szpitalu w północnej Anglii zmarł Peter Sutcliffe. Był najbardziej znanym współczesnym brytyjskim mordercą.

Sutcliffe skonał na koronawirusa w wieku 74 lat. Kiedy zdiagnozowano u niego infekcje Ccovid-19 miał odmówić leczenia. Morderca cierpiał na wiele chorób współistniejących.

Sutcliffe miał przebywać w więzieniu do końca swych dni za zamordowanie 13 kobiet, usiłowanie zabójstwa kolejnych 7. Karę dożywocia orzeczono wobec niego 20 razy. Sutcliffe, zwany „rozpruwaczem z Yorkshire” mordował w północno-zachodniej Anglii w latach 1975-1980. Przez pięć lat dosłownie paraliżował hrabstwo Yorkshire. Obława na niego i śledztwo były największymi operacjami w historii brytyjskiej policji.

REKLAMA

„Rozpruwacz z Yorkshire” słynny stał się nie tylko z powodu potworności swych zbrodni, ale też wyjątkowej nieudolności angielskich służb zaangażowanych w dochodzenie. Złapano go ostatecznie, gdy znaleziono go w samochodzie ze zwłokami zamordowanej prostytutki.

Wcześniej był przesłuchiwany aż 9 razy. W czasie jednego z przesłuchań miał na sobie buty, których odcisk znaleziono na miejscu zbrodni. Zgadzał się nawet rozmiar. Pokazano mu nawet zdjęcie tych śladów.

Jedna z ofiar, która ranna od ciosów młotka przeżyła napad dała dokładny opis podejrzanego. Odrzucono jednak jej zeznania, gdyż była prostytutką. Później okazało się, że sporządzony na podstawie jej zeznań rysopis całkowicie zgadzał się z wyglądem podejrzanego.

Ocenia się, że nieudolność angielskiej policji kosztowała życie co najmniej ośmiu kobiet. Sam Sutcliffe w czasie rozprawy sądowej powiedział: To był po prostu cud, że nie ujęli mnie wcześniej. Znali wszystkie fakty.

REKLAMA