Czeka nas przymusowe szczepienie, a ludzie będą umierać? Stanisław Michalkiewicz nie ma wątpliwości

Stanisław Michalkiewicz.
Stanisław Michalkiewicz.

Stanisław Michalkiewicz odpowiadał na pytania internautów. Dostał serię związaną ze szczepieniami na koronawirusa, a swoimi odpowiedziami mógł bardzo mocno zaniepokoić. Według publicysty będzie obowiązek szczepień, a te zamiast działać korzystnie na nasze zdrowie, mogą stać się jednym wielkim koszmarem i doprowadzać do śmierci.

W pierwszej kolejności Michalkiewicz wypowiedział się na temat tego co sądzi o tym, że zostanie wprowadzony przymus szczepienia na Covid-19.

– Prawdopodobieństwo, że szczepionki będą przymusowe jest bardzo duże i ono rośnie, bo nie ma takiego poświęcenia jakiego by lekarze i ich doskonali doradcy nie dokonali dla zdrowia… Więc jeśli tam ktoś ich przekona – wiecie-rozumiecie, że te szczepionki są dla zdrowotności korzystne, to będzie taki przymus wprowadzony – ironizował Michalkiewicz, dodając, że „te szczepionki rządy będą musiały kupować”.

Zdaniem publicysty szczepionki mogą nieść ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo. – Bardzo możliwe, że połowa z nich (zaszczepionych) umrze. Chociaż ta szczepionka wynaleziona przez Amerykanów jest skuteczna aż w 90 proc. Proszę państwa nie wiem czy to dobra wiadomość czy niedobra, bo gdyby była skuteczna w 50 proc. no to na dwoje babka wróżyła. Natomiast jak w 90 proc. to może się okazać, że nie przeżyjemy tego eksperymentu – mówił Michalkiewicz.

-Co z tymi, którzy odmówią? – Ci co się nie będą chcieli poddać, to zostaną zmuszeni siłą, albo uzyskają status podobny do statutu „liszeńców” w Związku Sowieckim, ludzi pozbawionych praw – przewiduje pan Stanisław.

– Trudno będzie przeżyć takim osobom, zwłaszcza jak zlikwidują pieniądz gotówkowy. To będzie taka forma przymusu, której już nikt nie potrafi się oprzeć – dodał.