Makabra we Francji. Handel ciałami zmarłych. Myszy zżerały ludzkie narządy przekazane uczelni dla celów naukowych

Uniwersytet Medyczny w Paryżu. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie skandalicznego przechowywania w nim ciał zmarłych. Zdjęcie: Wikipedia
Uniwersytet Medyczny w Paryżu. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie skandalicznego przechowywania w nim ciał zmarłych. Zdjęcie: Wikipedia
REKLAMA

W śledztwie prowadzonym w związku z ujawnionym przez media skandalem w Centrum Dawstwa Narządów Uniwersytetu Paryskiego V został przesłuchany były rektor uczelni Frederic Dardel. Ludzkie szczątki miały być tam przechowywane w skandalicznych warunkach.

W listopadzie 2019 r. media ujawniły nieprawidłowości, do których miało dojść w Centrum Dawstwa Narządów. Ludzkie organy trzymano w zrujnowanych pomieszczeniach, część z nich zgniła i została pogryziona przez myszy. Magazyn „L’Express” pisał nawet o podejrzeniu handlu ludzkimi szczątkami „setek osób, które ofiarowały swoje ciała nauce”.

Te informacje skłoniły władze do zamknięcia „świątyni francuskiej anatomii”, jak określano Centrum, istniejące od 1953 r. W ciągu wielu lat do Centrum trafiło tysiące ciał. Ponad 70 rodzin zlozyło skargi na skandaliczne warunki w jakich przechowywano szczątki ich bliskich

REKLAMA

Pod uniwersytetem odbywały się demonstracje rodzin zmarłych dawców narządów.

Dardel został przesłuchany w ostatnich dniach i wypuszczony na wolność – informuje AFP, powołując się na źródła policyjne.

Dardel był rektorem Uniwersytetu Paryskiego V (Universite Paris V-Descarte), do którego należało Centrum Dawstwa Narządów (Centre du Don des Corps – CDC). Doradzał również ministrowi ds. badań Frederique’owi Vidalowi, a obecnie jest doradcą szefa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju). Jest również cenionym naukowcem, autorem licznych publikacji m.in. z dziedziny biologii molekularnej.

W opublikowanych w czerwcu wnioskach inspektorzy stwierdzili, że uniwersytet był odpowiedzialny za „poważne błędy etyczne” w zarządzaniu CDC, które trwały latami.

REKLAMA