Pulmonolog Włodzimierz Bodnar i Dobromir Sośnierz/Fot. screen YouTube
Pulmonolog Włodzimierz Bodnar i Dobromir Sośnierz/Fot. screen YouTube
REKLAMA

W Sejmie odbyła się konferencja prasowa Konfederacji z udziałem Dobromira Sośnierza oraz pulmonologa Włodzimierza Bodnara. Lekarz stosuje bowiem skuteczną terapię na koronawirusa, podając pacjentom amantadynę. Jednak zarówno środowisko lekarskie, jak i polityczne pozostają głuche na rozpowszechniane na ten temat informacje.

Dobromir Sośnierz podkreślił, że „polski rząd szuka daleko tego, co być może jest blisko”. – Być może szukamy za granicą tego, a nie widzimy słonia w kącie pokoju. Być może państwo polskie nie pomaga w tym przypadku, a nawet przeszkadza – mówił.

Polityk zaznaczył, że doktor Bodnar od wielu miesięcy próbuje zwrócić uwagę polskiego rządu na stosowaną przez niego terapię na koronawirusa, jednak do tej pory bezskutecznie.

REKLAMA

My, jako wolnościowcy, uważamy, że każdy ma prawo leczyć się w taki sposób, jaki chce. Biurokratyczne przeszkody, które stawiają urzędnicy, tylko przeszkadzają w sytuacji, kiedy człowiek chce sam zaryzykować. Moim zdaniem dorosły człowiek powinien mieć prawo kupić sobie dowolny lek, jeśli ma na to ochotę i na sobie eksperymentować (…) tym bardziej za zgodą lekarza zażywać jakąś eksperymentalną terapię, jeśli zostanie tylko o tym poinformowany – wskazał polityk Konfederacji.

Można niestety odnieść wrażenie, że to zwalczanie epidemii u nas obrosło tyloma grupami interesu, zainteresowanymi tym, żeby jak najdłużej króliczka gonić – a nie go złapać – że czasami nasuwa się właśnie takie podejrzenie, że rząd bardziej skupia się na tym, żeby kontynuować to, na czym się już zafiksował, niż żeby aktywnie szukać nowego rozwiązania. A w każdym razie przynajmniej nie przeszkadzać. O to byśmy prosili i to postulujemy – wskazał Sośnierz.

„Nie byłoby tylu nieszczęść”

Jak podkreślił Włodzimierz Bodnar, problem nie leży w przepisach prawa, a w postawie ludzi zasłaniających się procedurami.

Apelowałem od wielu miesięcy i pisałem, gdzie tylko mogłem. Moje głosy odbijały się jak od betonu, tylko żadnym echem – mówił.

Lekarz postanowił zainicjować terapię amantadyną oddolnie.

Innej drogi nie widziałem, żeby nagłośnić sprawę poprzez ludzi, którzy byli leczeni, przez ludzi, którym pomogłem, poprzez lekarzy, którzy leczą w Polsce. O leczeniu – o którym pisałem i wiele razy już mówiłem, pisane było w prasie – uważam, że jest skuteczne, sprawdzone. Na dzień dzisiejszy wiele osób jest wyleczonych, sprawdzonych, wielu lekarzy w Polsce leczy. Nie mówimy w tej chwili o 200, 300 przypadkach – mówimy w tej chwili o kilku tysiącach. Takie mamy dane od ordynatorów, od lekarzy w Polsce – podkreślił.

Gdyby podjęto próby jakichkolwiek rozmów, lek już dawno byłby wprowadzony na rynek, nie byłoby tylu nieszczęść ludzkich i tragedii – zapewniał lekarz.

Lek w pierwszym etapie jest naprawdę skuteczny. Działa niesamowicie. Uniknęlibyśmy inwalidztwa, śmierci (…) Lek na pierwszym etapie podawania cofa chorobę dwa razy szybciej, nie ma żadnych powikłań, przechodzimy bardzo łagodnie – wskazał.

Jak podkreślał, „choroba jest bezwzględna, postępuje w każdym wypadku, niszcząc strukturę płuc i innych rzeczy, dając inwalidztwo”.

Zdaniem specjalisty, mając lek w zanadrzu, powinno się go natychmiast wprowadzić, nie zasłaniając się żadnymi procedurami. Jak podkreślał, lek ten – amantadyna – jest sprawdzony od wielu lat, ma znikome jakiekolwiek odczyny czy powikłania. Co więcej, jest to jedyny lek przyczynowy. Do tej pory na całym świecie stosuje się głównie leczenie objawowe. Dodał, że Polska ma szansę wyjścia nie tylko z pandemii, lecz także poradzenia sobie z kryzysem gospodarczym.

Źródło: YouTube

REKLAMA