Gruzińskie Marzenie wygrało II turę wyborów, ale przy bojkocie opozycji

Gruziński parlament, sala plenarna. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: wikimedia
Gruziński parlament, sala plenarna. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: wikimedia

Rządząca od ośmiu lat partia Gruzińskie Marzenie wygrała II turę wyborów we wszystkich 17 okręgach jednomandatowych, gdzie odbywała się „dogrywka”. Opozycja zbojkotowała jednak te, które odbyły się 21 listopada. Opozycja twierdzi, że wyniki I tury sfałszowano.

Kandydaci Gruzińskiego Marzenia w pierwszej turze 31 października uzyskali 48,22 proc. (w tym – w 13 okręgach jednomandatowych). Teraz zwyciężyli w dogrywce wyborczej we wszystkich pozostałych siedemnastu okręgach jednomandatowych. Frekwencja wyniosła w sobotę 26,29 proc.

W sumie rządzące Gruzją już od ośmiu lat „Marzenie” uzyskuje 90 mandatów w 150-osobowym parlamencie. Wyników nie uznaje opozycja, w tym osiem partii, które w pierwszej turze dostały się do parlamentu. Największa z nich – Zjednoczony Ruch Narodowy – zdobyła 36 mandatów.

Oponenci Gruzińskiego Marzenia, którym nieformalnie kieruje powiązany z Moskwą biznesmen Bidzina Iwaniszwini, uważają, że doszło do fałszerstw wyborczych. Opozycja zapowiedziała bojkot parlamentu i żąda powtórzenia wyborów organizując co niedzielę protesty.

Wcześniej obserwatorzy międzynarodowi, m.in. z OBWE, uznali wybory za demokratyczne, zwracali jednak uwagę m.in. „na zacieranie się granicy pomiędzy partią rządzącą a państwem”.

Próby mediacji w obecnym kryzysie politycznym podjęli dyplomaci z UE i USA, przeprowadzając w piątek konsultacje z partią władzy i opozycją, ale nie przyniosły one efektów.

Wybory w Gruzji odbyły się według nowej, zmienionej w tym roku ordynacji wyborczej. 120 deputowanych do parlamentu wybieranych jest według systemu proporcjonalnego. 30 w okręgach jednomandatowych. Wcześniej proporcja ta wynosiła – 77 do 73.

Próg wyborczy obniżono do 1 proc. dla pojedynczej partii. Wprowadzono również przepis, który uniemożliwia samodzielne rządy partii, jeśli nie zdobyła ona co najmniej 40 proc. głosów. Gruzińskie Marzenie taką większością dysponuje.

Źródło: PAP

2 KOMENTARZE

  1. Przypominam, że kiedy rządziła opozycja, wtedy pod rządami Saakaszwilego, który jednak w Gruzji nie może się pokazać z uwagi na wyroki, to opozycję mordowano, a tych co nie, to zamykano i torturowano. Gdy wybuchły demonstracje, to Saakaszwili wprowadził stan wyjątkowy. Gdy zrobił się skandal, wypuścił opozycję z więzienia i dał 2 tyg. na kampanię wyborczą – bez dostępu do mediów! :)

Comments are closed.