Czy w karetce jest psychiatra? Fanatyczka Strajku Kobiet przykleiła się do budynku i potrzebowała pomocy lekarza

Etatowa aktywistka Anita Sobiechowska przykleiła się do bramy Ministerstwa Edukacji/Fot. screen Twitter
Etatowa aktywistka Anita Sobiechowska przykleiła się do bramy Ministerstwa Edukacji/Fot. screen Twitter

Działaczka ekofaszystowskiej organizacji Extinction Rebelion przykleiła się do budynku MEN. Do fanatyczki trzeba było wezwać karetkę z ratownikami, by ją odkleili i opatrzyli.

W poniedziałek wieczór pod siedzibą Minerstwa Edukacji Narodowej zebrał się tłum popierających „wściekłe ku…”, jak same siebie określają działaczki Strajku Kobiet. Chodziło oczywiście o wywołanie rozróby i o coś jeszcze, ale dokładnie nie wiadomo o co.

Prawdopodobnie o to, by minister Czarnek podał się do dymisji. To są tylko domysły, ponieważ na podstawie wulgarnych haseł i wrzasków trudno się domyślić z jakiego powodu tłum przyszedł się wydzierać i przepychać pod budynkiem MEN.

W tłumie była niejaka Anita Sobiechowska z ekofaszystowskiej organizacji Extinction Rebellion. Kobieta owa miała jednak wyraźną misję. A było nią zmuszenie ministra Czarnka do podania się do dymisji. Dlatego też Sobiechowska postanowiła przykleić się do budynku siedziby resortu.

Jak się okazało użyła niewłaściwego kleju. Zamiast jakiegoś ekologicznego, użyła szybkoschnącego cyjanoakrylowego, który wywołuje poparzenia. Do obdarzonej nienormatywną orientacją intelektualną fanatyczki trzeba było wezwać karetkę. Nie wiadomo, czy lekarz na pokładzie oprócz tego, że jest ratownikiem, miał jeszcze jakąś specjalizacje – np. z psychiatrii. Tak czy owak Sobiechowska została opatrzona i potem mogła udzielać wywiadów dziennikarzom zachwyconym tym, że dorosła kobieta przykleja się do budynków.

– Ręka jest poparzona. Cyjanoakryl po prostu wywołuje poparzenia pierwszego stopnia (…) Czuję się dobrze, generalnie jestem troszkę zmęczona (…) postanowiłam siedzieć tam tak długo aż minister Czarnek poda się do dymisji. Nie udało się, policja wezwała ratowników, którzy rozkleili mnie z tej bramy. To nie kończy działań. Będziemy walczyć dalej – mówiła weteranka ulicznych protestów.

Zapowiedziała dalszą walkę, aż doi momentu ustąpienia ministra Czarnka. Sobiechowska będzie walczyć o to, by MEN nie był „ministerstwem homofobii i rasizmu”. Jak widać sprawa jest bardzo poważana. Dlatego niewykluczone, że Sobiechowska znów się przyklei, ale tym razem innym klejem.

Sobiechowska jest działaczką polskiego odłamu brytyjskiej organizacji ekofaszystów Extinction Rebellion (XR). Organizacja ta znana jest z łamania prawa i działań na pograniczu terroru. Jej bojówki blokowały ulice oraz budynki, paraliżowały transport miejski, a nawet lotniska, kierując nad nie drony. Jedną z taktyk jest przyklejanie się do jezdni, czy budynków. To ten pomysł małpowała Sobiechowska. Albo jednak nie uczestniczyła w zajęciach z przyklejania się do budynków, albo na nich nie uważała, bo użyła niewłaściwego kleju.

Do tej pory Sobiechowska niczym specjalnym się nie wsławiła. 2 lata temu przeprowadziła ogólnoświatowy strajk głodowy, który trwał 1 dzień, i w którym udział wzięło 7 osób. Teraz może jednak liczyć na sporą popularność. Chodzi nie tylko o pełne zachwytu media głównego nurtu. Także o ludzi normalnych, którzy chcieliby zobaczyć jak wygląda ktoś, kto przykleja się do budynków.

6 KOMENTARZE

  1. To naprawdę trzeba mieć kuku na muniu, inaczej myszygene kopf.
    Zamiast psychiatry wystarczyłby jakiś ortodoksyjny wyznawca Allacha, z całym należnym szacunkiem dla tego ostatniego!

  2. Kolega mówi że przestał oglądać kabarety w telewizji, wychodzi z kuplami oglądać wariatki na żywo i mają taki ubaw że kabarety wymiękają.

Comments are closed.