REKLAMA
Strona główna koronawirus Czy „pomyłka” uratowała Polaków przed narodową kwarantanną? „Zgubione” 22 tysiące przypadków mogło...

Czy „pomyłka” uratowała Polaków przed narodową kwarantanną? „Zgubione” 22 tysiące przypadków mogło zrobić różnicę

Kwarantanna, izolacja
Kwarantanna, izolacja - zdj. ilustracyjne. (Fot. Josh Hild/Unsplash)
REKLAMA

Podczas raportowania liczby pozytywnych testów na koronawirusa koronawirusem, rząd „zgubił” ponad 22 tys. przypadków. Według wyliczeń ekspertów oznacza to, że w dniach 10-11 listopada mogła zostać wprowadzona narodowa kwarantanna.

Podczas konferencji prasowej 4 listopada premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że jeżeli średnia liczba nowych potwierdzonych zakażeń koronawirusem z ostatnich siedmiu dni przekroczy 70-75 dziennie w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, zarządzona zostanie narodowa kwarantanna.

Kolejne dni przynosiły wzrost pozytywnych wyników na Covid-19. Według raportów ministerstwa zdrowia najwyższa średnia z siedmiu dni osiągnęła 66,8 na 100 tys. mieszkańców (11 listopada).

REKLAMA

Ale gdyby dodać 22 tys. „zgubionych” przypadków z tamtego okresu, które ministerstwo dodało do ogólnej liczby pozytywnych wyników dopiero w tym tygodniu, wówczas średnia wyniosłaby ok. 71,4/100 tys. A to uprawniałoby do wprowadzenia narodowej kwarantanny.

Rząd oficjalnie tłumaczy, że wkradł się „błąd”. Nie świadczy to oczywiście najlepiej o całym systemie, ale jeśli rzeczywiście był to „błąd”, to możemy tylko zaapelować, aby tego typu „błędów” było więcej.

Jak pokazały bowiem następne tygodnie, liczba pozytywnych testów zaczęła spadać – bez narodowej kwarantanny. Co oznacza, że była ona całkowicie zbędna.

A jeśli (podkreślamy – jeśli) był to celowy zabieg, by narodowej kwarantanny nie wprowadzać, to następnym razem proponujemy wprowadzić tak wysokie progi, by nie musieć popełniać podobnych „błędów”.

REKLAMA