Niemcy oskarżają nasz kraj. Polska „ukrytym hotspotem” koronawirusa w Europie

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
REKLAMA

Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” pisze, że Polska jest „ukrytym hotspotem” koronawirusa. Zdaniem autora tekstu władze mogą zatajać rzeczywisty rozmiar epidemii w kraju. Powołuje się tutaj na dane gromadzone przez Michała Rogalskiego oraz wyliczenia WHO.

„Oficjalne liczby zakażeń koronawirusem w Polsce spadają, ale nie odpowiadają rzeczywistości” – podaje niemiecka gazeta.

Autor artykułu Florian Hassel nazwał Polskę „ukrytym hotspotem” koronawirusa w Europie, przytoczył przy tym oficjalne statystyki.

REKLAMA

Jego zdaniem dziwne jest, że w środę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o rekordowej liczbie 674 zgonów, przy 15 362 zakażonych.

Tymczasem rekord pod względem zakażeń, który padł 7. listopada wynosi 27 885. Gdyby liczba zachorowań utrzymywała się na tym poziomie rząd musiałby wprowadzić lockdown.

Według Hassela są poważne wątpliwości co do podawanych liczb. Autor powołuje się tutaj na pracę 19-letniego Michała Rogalskeigo z Torunia i wolontariuszy, którzy od marca zliczali zakażonych z regionalnych stacji sanepidu.

„Jego wniosek: Te zebrane liczby są o dziesiątki tysięcy wyższe niż publikowane w Warszawie” – podają niemieckie media.

Dziennikarz dodał, że w poniedziałek pełniący funkcję szefa Głównego Inspektoratu Sanitarnego zabronił  publikacji regionalnych danych.

„Nie tylko wnioski Rogalskiego sugerują, że Polska jest w międzyczasie hotspotem koronawirusa w Europie” – twierdzi Hassel.

Tutaj podpiera się wnioskami WHO, z których wynika, że pandemia jest pod kontrolą tam, gdzie mniej niż pięć procent testów na COVID ma pozytywny wynik.

Polska ma mieć 45 proc. co stanowi najwyższy wynik po Meksyku, jak ustalili dziennikarze BigData.pl posiłkując się danymi banku danych dotyczących COVID w Europejskim Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób.

„Liczba niewykrytych zakażonych jest w Polsce zapewne ogromna, co wynika choćby z niewystarczających możliwości testowania, przeciążenia praktyk lekarskich i postawy wielu Polaków, którzy odmawiają poddania się testom, bo nie chcą być na kwarantannie” – ocenia dziennikarz.

REKLAMA