Ekologowie i Unia Europejska w końcu zrobili coś pożytecznego. To prawo pomoże konsumentom

SMS
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: PxHere

Prawo do naprawy do najnowszy pomysł Unii Europejskiej. Podyktowane kwestiami ekologicznymi może okazać się pomocne dla konsumentów.

Gdy zepsuje się nam telefon albo laptop musimy skorzystać z serwisu producenta, albo kupić nowy sprzęt. W przeciwnym razie stracimy gwarancję.

Ponadto wiele profesjonalnych serwisów nie może nam pomóc, bo monopol na części zamienne ma producent. Ale to się zmieni.

Komisja Europejska, przy wielkiej aprobacie europosłów (395 za, 94 przeciw) chce rozszerzyć wchodzące w 2021 roku prawo do naprawy o małą elektronikę.

Przypomnijmy – w kwietniu wchodzi w życie prawo, w myśl, którego producenci sprzętu gospodarstwa domowego muszą zapewnić dostępność profesjonalnym serwisom części zamienne pozwalające na serwisowanie przez 10 lat od wyprodukowania.

Teraz prawo do naprawy ma zostać rozszerzone o małą elektronikę – czyli telefony, laptopy czy tablety. Ponadto producenci mają jasno informować klientów o trwałości sprzętu oraz możliwości jego naprawy.

Niezależne serwisy będą miały zatem możliwość zamawiania części do naprawy i serwisować urządzenia, które w przeciwnym wypadku trafiłyby do kosza. Mało tego, Unia chce aby urządzenia były projektowane tak, aby umożliwić łatwe, proste i tanie serwisowanie.

A to może oznaczać np. powrót wymiennych baterii w telefonach. Dziś to właśnie ich „starzenie się” wymusza na klientach wymianę telefonów.

Badania zlecone przez KE pokazują, że aż 77 proc. użytkowników małej elektroniki wolałoby naprawić posiadane urządzenia, zamiast wymieniać je na nowe przy każdej większej usterce.

Np. we Francji już w styczniu urządzenia będą musiały mieć specjalne informacje o stopniu naprawialności. Na opakowaniu producent będzie musiał zamieszczać informacje w postaci skali od 1 do 10 (im bliżej 10 tym łatwiejsza naprawa).

Źródło: Spidersweb.pl

5 KOMENTARZE

  1. W teorii brzmi dobrze, ale boję się że w praktyce straci konsument. Albo zapłaci za 10 letnią gwarancję już przy kupnie, albo producenci będą produkować z gorszych materiałów. Ewentualnie zamienniki w serwisach będą takiej jakości, że oddanie na serwis też nie będzie najlepszym pomysłem.

    • Administracyjnie można wymusić dobrą jakość części zamiennych, które muszą być identyczne z oryginalnymi.
      Do tego długą gwarancję.
      W przeciwnym razie wycofywać produkt z obrotu.

  2. No już raz obiektywnie im się zdarzyło coś mądrego uchwalić – np. to UE uchwaliła, że telefony komórkowe mają mieć ładowanie przez USB, a nie jak wcześniej, każdy producent robił ładowarkę z inną wtyczką a nawet inną wtyczką do różnych modeli tego samego producenta… :-)))))))))))))))

  3. Bardzo dobre przepisy.
    Popieram i proponuję również administracyjnie usuwać z rynku produkty trudne do naprawy, np telefony bez możliwości łatwej wymiany baterii.
    Również wymusić 5-10 gwarancję na produkty elektryczne/elektroniczne i eliminować z rynku urządzenia komplikowane tylko po to, żeby je było trudniej naprawiać.

Comments are closed.