OSTRE starcie w Sejmie! Sośnierz kontra Kidawa-Błońska i Scheuring-Wielgus [WIDEO]

Dobromir Sośnierz, Małgorzata Kidawa-Błońska oraz Joanna Scheuring-Wielgus. / foto: YouTube
REKLAMA

Politycy tylko niszczą i upolityczniają kulturę (…) najlepsza kultura powstała z dala od polityki – mówił podczas gorącej sejmowej debaty poseł Konfederacji, Dobromir Sośnierz.

W Sejmie odbyła się debata na temat tego, czyim imieniem powinniśmy nazwać rok 2021 i kogóż w ten sposób uczcić. Zdaniem posła Dobromira Sośnierza Sejm powinien się zajmować poważnymi sprawami, a od kultury i sztuki trzymać się jak najdalej.

Pusty gest i gadanina

To nic innego jak pusty gest (…) nikogo nie obchodzi co nasza izba ma do powiedzenia na temat poezji Różewicza, książek Lema czy dorobku prymasa Wyszyńskiego. Jeśli już koniecznie musicie państwo ogłaszać jakieś lata wspomnień, to po jakiego czarta robić o tym wszystkim debatę – pytał Sośnierz.

REKLAMA

Żeby każdy mógł stwierdzić, że Różewicz wielkim poetą był? Żeby politycy mogli grzać się znowu w blasku cudzych osiągnięć? Żeby sprawę upolitycznić i dywagować czy Różewicz był z Konfederacji czy z Lewicy – dodawał.

Nie uważam, że jest dobrym pomysłem nagminne wchodzenie naszej skromnej izby w buty recenzenta poezji, znawcy kultury, arbitra elegancji, zwłaszcza po tym, co się tu ostatnio wyprawiało. Zostawmy sprawy, które od nas zupełnie nie zależą – podkreślił poseł Konfederacji.

Gdyby nie istniała…

Wystąpienie posła Dobromira Sośnierza z Konfederacji oburzyło jednak posłanki Małgorzatę Kidawę-Błońską, a także Joannę Scheuring-Wielgus. Wicemarszałek z PO oburzała się, że dla posła Sośnierza kultura nie ma znaczenia, ale pozostali posłowie stawiają ją na pierwszym miejscu.

To chyba Zbigniew Libera powiedział, że bez kultury bylibyśmy dzicy. Rozumie Pan? Nie funkcjonowałby Pan, nie istniałby Pan – mówiła natomiast, kreśląc scenariusz grozy, posłanka Schuering-Wielgus. – Bez kultury nie byłoby Polski, do której się odwołujecie, nie byłoby nas. Proszę nie być takim ignorantem.

Scheuring-Wielgus odniosła się też do innych słów posła Sośnierza. – Może Pan wyśmiewać feminatywy, patronki i wszystkie zwroty, które są kobiece, ale my tu jesteśmy i jest nas więcej niż Was – grzmiała Scheuring-Wielgus.

Politycy niszczą kulturę

Właśnie dlatego, że cenię kulturę nie chcę, żeby politycy ją zawłaszczali i o niej dyskutowali, bo nie macie Państwo nic mądrego w tej sprawie do dodania, przynajmniej w większości, jako Izba nie mamy tutaj nic ciekawego do powiedzenia – odpowiedział poseł Dobromir Sośnierz.

Politycy tylko niszczą i upolityczniają kulturę i nie są jej do niczego potrzebni, najlepsza kultura powstała z dala od polityki i niech tak zostanie. To nie jest brak szacunku, to jest właśnie wyraz szacunku do kultury – podkreślił polityk.

Z kolei Krzysztof Mieszkowski, co to kiedyś Wojciechowi Cejrowskiemu proponował książkę zamiast broni do obrony koniecznej, stwierdził, że to właśnie Sośnierz upolitycznia kulturę. – Kultura ma się lepiej wtedy i ja Wam właśnie odmawiam prawa do lansowania się na dorobku artystów, tylko po to, żeby wychodzić tutaj i wyczytywać ich życiorysy z Wikipedii – skomentował Sośnierz.

REKLAMA