Szpitale Armenii nadal pełne rannych. Azerowie używali bomb fosforowych?

Walki w Górskim Karabachu.
Walki w Górskim Karabachu. (Zdj. screen/YT)

W Górskim Karabachu walki ustały od zawieszenia broni z 9 listopada, a Ormianie zaczęli przekazywać Azerbejdżanowi niektóre terytoria zajęte w 1994 roku. Od tego czasu do Erewania, stolicy Armenii płynie jednak strumień rannych. Jest ich co najmniej kilka tysięcy.

Całkowita liczba ofiar walk jest nie znana i władze Armenii nie podają swoich strat. Jednak ilość leczonych w Erewaniu żołnierzy pokazuje rozmiar klęski. Na to wszystko nakłada się jeszcze pandemia koronawirusa.

Po trzech tygodniach od zakończenia walk, w szpitalach nadal trwają operacje. Wielu czeka długi okres rehabilitacji. Obrażenia niektórych Ormian pośrednio mówią o tym, co działo się na froncie. Duża liczba rannych odniosła obrażenia po atakach dronów. Azerowie korzystali tu ze sprzętu dostarczonego przez Turcję.

Niektórzy twierdzą, że drony atakowały bombami fosforowymi. Zdaniem dr Karine Babayan, głównego chirurga centrum oparzeń w Erewaniu, wielu rannych ma oparzenia charakterystyczne dla takiej broni. Oparzenia od bomb fosforowych są trudniejsze do wyleczenia.

Źródło: France Info

1 KOMENTARZ

  1. Dlaczego PCK albo Caritas nie organizują akcji pomocowej dla Ormian ? Wszak to chrześcijanie czyli nasi bracia w wierze a tutaj cisza jak makiem zasiał. Do Afryki pomoc idzie a tam nic

Comments are closed.