Łukaszenka nie ma litości. 4 lub 5 lat pozbawienia wolności za napaść na milicjantów

Mińsk. Białoruś. Zdjęcie przed kordonem milicyjnym. Foto: PAP/EPA
Mińsk. Białoruś. Zdjęcie przed kordonem milicyjnym. Foto: PAP/EPA

Trzech uczestników protestów przeciwko Alaksandrowi Łukaszence zostało skazanych na kary 4 lub 5 lat pozbawienia wolności za napaść na milicjantów oraz uszkodzenie ich samochodu – poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych na kanale Telegramu.

Sąd jednej z dzielnic Mińska uznał mężczyzn za winnych „przemocy oraz grożenia jej użyciem wobec funkcjonariuszy organów spraw wewnętrznych”.

Dwóch mężczyzn zostało skazanych na karę 5 lat pozbawienia wolności, a jeden na 4 lata. Zobowiązano ich także do zapłacenia odszkodowania za straty moralne łącznej wysokości 15 tys. rubli białoruskich (21 500 zł). MSW podało, że zgodnie z życzeniem pracowników OMON suma ta zostanie przekazana na leczenie dzieci chorych na raka.

Wcześniej MSW informowało o wszczęciu sprawy karnej wobec trzech uczestników protestów w wieku 27, 34 i 42 lat za wydarzenia z 30 sierpnia, kiedy to „tłum ludzi rzucił się na służbowy samochód milicji”. Według resortu rozbito przednią szybę pojazdu i uszkodzono z boku karoserię.

Na Białorusi od wyborów prezydenckich 9 sierpnia trwają protesty, których uczestnicy domagają się ustąpienia Łukaszenki i rozpisania nowych, uczciwych wyborów.

PAP

6 KOMENTARZE

  1. Jak tak się patrzy na możliwy alternatywny rozwój wydarzeń to wygląda, że ten Łukaszenka może mieć rację.

  2. różnica między Białorusią a Polską jest taka, że tam milicja bije bo ludzie są podburzeni przez masonów zachodnich, a tutaj bo rządzą masony zachodnie (mam na myśli protesty przedsiębiorców, ludzi którzy nie zgadzają się na psudopandemiczne-ograniczenia) bo te wszystkie kLempa’rty, lgbty, komuchy, socjaluchy, tenczuchy, abortuchy, ekologuchy, ekstinszon rebeliuchy to oczywiście podburzone przez satonów (satanistycznych masonów)

Comments are closed.