
Rząd wycofuje się z bezwzględnego nakazu zakrywania ust i nosa w pracy. Ostatecznie decyzję w tej sprawie podejmować będzie pracodawca.
„Do dnia 27 grudnia 2020 r. nakazuje się zakrywanie, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego (…) ust i nosa: w środkach publicznego transportu zbiorowego (…), w miejscach ogólnodostępnych, w tym: na drogach i placach, na terenie cmentarzy, promenad, bulwarów, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych; na terenie nieruchomości wspólnych (…); w zakładach pracy, jeżeli w pomieszczeniu przebywa więcej niż 1 osoba, chyba że pracodawca postanowi inaczej” – tak dokładnie stoi teraz w rozporządzeniu, które od środy 2 grudnia wchodzi w życie.
Fragment „chyba, że pracodawca postanowi inaczej” dodano po fali krytyki jaka spotkała rząd. Mając obiekcje do noszenia maseczki w pracy wystarczy zapytać pracodawcy o to, czy tego wymaga.
Początkowo rzeczywiście przepis nakazywał zakrywanie ust i nosa w zakładach pracy jeżeli w pomieszczeniu przebywa więcej niż 1 osoba.
„Powyższe rozwiązanie było zbyt daleko idące, w związku z czym zmodyfikowano je, tak by pracodawca decydował w tym zakresie” – przyznano w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów BIP RM.