Tęczowa patologia w natarciu. Podaruje ojcu jajeczko, by sobie wyhodował dziecko z jej byłym kochankiem

Barrie Drewitt-Barlow i Scott Hutchison z wyhodowana dla nich Walentynka. Jajeczko na kolejne dziecko
Barrie Drewitt-Barlow i Scott Hutchison z wyhodowana dla nich Walentynka. Jajeczko na kolejne dziecko "podaruje" córka Barriego. Scott jest jej byłym kochankiem. Zdjęcie: Instagram/donbarrie

Barrie Drewitt-Barlow był ze swym kochankiem pierwszym brytyjskim homoseksualistą, którego oficjalnie uznano za ojca dziecka z hodowli. Teraz córka pomoże mu wyhodować kolejne, które ma być jego dzieckiem, a może nawet wnuczkiem.

21-letnia dziś Saffron Drewitt-Barlow jest dzieckiem urodzonym przez surogatkę i wraz ze swoim bratem bliźniakiem pierwszym dzieckiem wyhodowanym dla pary brytyjskich homoseksualistów. Jej „ojcami” są Barrie Drewitt-Barlow i jego mąż, czy tam żona Tony Drewitt Barlow, przy czym biologicznie ojcem jest Barrie.

Wesoła rodzinka powiększyła się ostatnio o nowe wyhodowane dziecko – tym razem dla Barrie’go Drewitt-Barlow i jego kochanka Scotta Hutchisona. Ten wcześniej był kochankiem Saffron Drewitt-Barlow, czyli wyhodowanej córki swego kochanka Barrie. We wrześniu kupli sobie wyhodowana dla nich dziewczynkę Walentynę.

To bardzo spodobało się 21-letniej Saffron, która uznała, że dobrze byłoby, gdyby jej „tatko” miał z jej byłym kochankiem kolejne dziecko. Dlatego podarowała parze swoje jajeczko. Zapłodnione ma być nasienie jej byłego kochanka. De facto „nowe” dziecko byłoby niby dzieckiem, ale i wnuczkiem Barrie’go Drewitt-Barlow.

Córunia ma jednak pewien problem i rozterki. Chce podarować jajeczko swemu tatusiowi, ale nie bardzo podoba jej się, że tatuś chce się rozwieść z jej drugim tatusiem, czy tam mamusią Tonym. Póki co mieszkają razem choć Barrie Drewitt-Barlow, czyli jej tatuś w sierpniu „zaręczył” się z jej byłym kochankiem Scottem, no a we wrześniu kupili sobie wyhodowaną dla nich Walentynkę.

Saffron chce by jej tatuś Barrie nie rozwodził się z jej drugim tatusiem Tonym, tylko poczekał aż ten umrze. Tony chory jest bowiem na raka. Tatuś jednak nie chce czekać. Oznajmił, że owszem kocha swego męża Tony’ego, ale już tylko platonicznie. Saffron ma jeszcze inne rodzeństwo – braci z poprzedniego małżeństwa swego tatusia, kiedy ten ożeniony był jeszcze z kobietą.

Jak opisuje „Daily Mail” całe to stadło mieszka na Florydzie w wielkiej, wartej 8 milionów dolarów rezydencji. Barrie Drewitt-Barlow i Tony dorobili się na handlu dziećmi. Ich agencja załatwiała podobnym im dewiantom wyhodowane dzieci.

8 KOMENTARZE

  1. „hodowla dzieci”!? Ci (słusznie) zniszczeni w Sodomie i Gomorze byli jednak mniej wynaturzeni, niż obecne odczłowieczone istoty człekopodobne? Od kiedy dzieci się hoduje a nie rodzi? Kto jest bardziej chory psychicznie ci, którzy chcą mieć dzieci „wyhodowane” i pomagają w tej „hodowli”, czy ci którzy „hodują”? Zwierzęta mają więcej człowieczeństwa i godności niż niektórzy, co uważają się za ludzi…

    • Na Sodomę i Gomorę spadł deszcz siarki. I na nich spadnie…

      Dzięki, NCzasie, za styl artykułu, inaczej nie dałoby się chyba tego znieść…

  2. Anglosasi, najbardziej jeb…ęty lud na ziemi. Bogactwo którego nakradli jak widać nie przynosi im szczęścia. Dobrze jest być zamożnym ale jeszcze lepiej jest być po prostu człwiekiem i rozumieć samego siebie w przeciwnym razie pozostanie być tak zdehumanizowanym jak anglosasi potworem.

Comments are closed.