
Przedstawiciele Konfederacji podczas konferencji prasowej domagali się dobrowolności szczepień na koronawirusa. Jak podkreślali nie mają nic przeciwko szczepionkom, ale podawaniu niesprawdzonych preparatów pod przymusem.
W konferencji Konfederacji wzięli udział przedstawiciele trzech środowisk, Korony, Ruchu Narodowego i partii KORWiN. Michał Wawer, Włodzimierz Skalik i Jakub Kulesza domagali się dobrowolności szczepień.
Niepewne szczepionki
– Od wielu tygodni jesteśmy zasypywani przez rząd Polski propagandą sukcesu, obietnicami jak to zostanie w krótkim czasie rozwiązany problem epidemii – zaczął Michał Wawer. Następnie odniósł się do informacji, które Pfizer opublikował w swej ulotce w Wielkiej Brytanii, która już dopuściła szczepionkę do użytku.
Wawer wskazał, że szczepionki nie były między innymi przebadane pod względem interakcji z innymi lekami, a dopiero teraz rozpoczyna się dwuletni proces obserwacji osób, które brały udział w badaniu.
– Dopóki te badania nie zostaną ukończone, nie znamy odpowiedzi na wiele pytań. Przykładowo: jakie są długoterminowe skutki uboczne tej szczepionki? Nie wiemy tego, mamy za sobą jedynie 2-3 miesięczne badania – wskazywał.
– Taka sytuacja przywodzi na myśl sytuację sprzed dekady, z roku 2009, kiedy pod presją polityczną i medialną w całej Europie zaczęto pośpiesznie szczepić pobieżnie przebadaną szczepionką na świńską grypę. Już po kilku miesiącach okazało się, że szczepionka ta wywołuje narkolepsję u dzieci, została wycofana z użytku, a kraje takie jak Szwecja czy Niemcy do dzisiaj wypłacają odszkodowania – przypomniał Wawer.
Polityk Ruchu Narodowego przypomniał także, iż Szwajcaria nie zatwierdziła szczepionki na koronawirusa ze względu braku pełnych informacji dotyczących ich bezpieczeństwa.
Szwajcaria nie zatwierdziła szczepionki na koronawirusa. Brakuje informacji od koncernów
Odpowiedzialność producenta
Z kolei Włodzimierz Skalik, członek Rady Liderów Konfederacji, odniósł się do kwestii benefitów dla tych, którzy się zaszczepią. Rozwiązanie takie zapowiadali szef KPRM Michał Dworczyk oraz minister zdrowia Adam Niedzielski.
– Rządzący zamierzają stosować system segregacji sanitarnej, wywierając nieuprawnioną presję na Polaków, proponując wyróżnienia dla tych, którzy skorzystają ze szczepień. Jest to antycywilizacyjne i sprzeczne z Konstytucją – wskazał Skalik.
Skalik podkreślił, że polski rząd nie powinien iść drogą rządu brytyjskiego i zwalniać producentów z odpowiedzialności za powikłania poszczepienne. – Wszyscy, którzy zaszczepią się pod presją rządu, powinni mieć dostęp do odszkodowań, gdyby podupadli na zdrowiu na skutek szczepień – dodał.
– O czym mu tu tak naprawdę mówimy? Ja nic nie mam do szczepień, uważam, że to świetny wynalazek ludzkości, który uratował miliony istnień. My mówimy o nieprzebadanym produkcie medycznym, który próbuje nam wcisnąć premier Morawieckim z ministrem Niedzielskim, a próbuje nam sprzedać producent, który ma na koncie afery korupcyjne i podawanie dzieciom nieprzebadanego odpowiednio antybiotyku, który skończył się wieloma zgonami – komentował z kolei Jakub Kulesza, przewodniczący koła poselskiego.
– Sprzeciwiamy się, jako polscy politycy, przymusowi podawania nieprzebadanych produktów medycznych. Sprzeciwiamy się dzieleniu Polaków na tych, którzy poddali się temu eksperymentowi medycznemu i tych, którzy szanują sobie swoje zdrowie i wykazują postawę odpowiedzialną – dodawał Kulesza.
– Z jednej strony Minister Niedzielski mówi, że nie będzie przymusu, ale z drugiej strony Minister Niedzielski mówi, że planują wyszczepić wszystkich dorosłych obywateli (…) Minister Niedzielski mówi, że osoby, które nie poddadzą się temu eksperymentowi medycznemu będą poddane obostrzeniom sanitarnym. Czyli co? Nie ma przymusu, ale jak ktoś się nie zaszczepi to areszt domowy? – pytał.