
Wraca bulwersująca sprawa finansowania przez państwo niebotycznymi sumami prywatnych działalności artystów. Wydawało się, że sprawa ucichła, ale jak donosi „Wirtualna Polska”, pieniądze są jednak wypłacane prywatnym wykonawcom bez żadnego oficjalnego komunikatu.
Po tym jak kilka tygodni temu wyszło na jaw, że wielu artystów z pierwszych stron gazet, którzy zarabiają wielkie kwoty, wyciągnęło ręce po pieniądze z ministerstwa, opinia publiczna wpadła w szał. Rząd postanowił w czasie kryzysu i walki z epidemią rozdawać setki tysięcy, a czasem nawet kwoty dochodzące do 2 mln zł. artystom działającym prywatnie.
Pod ciężarem krytyki temat zaczął być wyciszany medialnie. Okazuje się jednak, że artyści i tak będą dostawać wielkie sumy. Cały proces już się rozpoczął.
– Proces weryfikacji i podpisywania umów w ramach Funduszu Wsparcia Kultury jest w toku. Powyższym procesem zajmują się dwie instytucje: Instytut Muzyki i Tańca oraz Instytut Teatralny. Biorąc pod uwagę różnorodne argumenty, które padały podczas dyskusji wokół FWK – generalnie kwoty przydzielonych refundacji zostały obniżone. Dodatkowo weryfikacja merytoryczna w niektórych przypadkach potwierdza brak zasadności części przedstawionych przez wnioskodawcę kosztów. W takich sytuacjach kwoty dotacji także są obniżane – poinformowało w rozmowie z „WP” Centrum Informacyjne Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Centrum Informacyjne Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie opublikowało listy beneficjentów i przyznanych im kwot. Co więcej nie poinformowało też, kiedy to nastąpi. Tymczasem już rozpoczęły się wypłaty potężnych sum dla instytucji i firm, które zgłosiły się o dofinansowanie.
Z ustaleń „WP” wynika, że dyrektorzy instytucji dowiadują się, że przyznane dofinansowania są pomniejszane, ale nikt z nimi tego nie konsultował.
– W nowej wersji otrzymaliśmy mniej o ok. 60 tys. zł. Jeszcze nie dotarły do nas te pieniądze, Ministerstwo ma na to 14 dni od podpisania umowy – powiedział „WP” Marcin Kowalski, dyrektor Teatru Polskiego w Poznaniu, któremu początkowo przyznano 368 750 zł.
Podobnie wygląda sytuacja w innych przypadkach. Opera Bałtycka w Gdańsku miała dostać prawie 710 tys. zł, a dostanie 667 tys., również teatr Łaźnia Nowa w Nowej Hucie i Teatr Śląski otrzymają po kilkadziesiąt tys. zł. mniej.
A co z celebrytami? Oni też dostaną mniej, ale ustalone dla nich sumy tak czy inaczej były niebotyczne. Ludzie prowadzący własne działalności gospodarcze w innych branżach otrzymują ochłapy.
Bracia Golec i ich Golec uOrkiestra mieli zainkasować początkowo prawie 1,9 mln zł, ale ostatecznie dostaną nieco ponad 1,5 mln zł. – Nasza dotacja została obniżona o 316 806 zł – powiedział „WP” Rafał Golec, pełnomocnik firmy Golec Fabryka. komentarza w tej sprawie odmówił z kolei Kamil Bednarek, a lider zespołu Bayer Full Sławomir Świerzyński, który miał dostać pół miliona przyznaje, że nie jest na bieżąco w tym temacie.
– W ogóle nic nie wiem na ten temat. Nie wiem, czy ministerstwo obniży mi tę kwotę i kiedy mi ją wypłaci. Nikt ze mną o tym nie rozmawiał – powiedział dziennikarzom.

![Stanowski bez litości dla „piep…ej kliki”. „Wracać do roboty, wracać do kradzieży kilometrówek” [WIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/stanowski-ok-screen-100x70.jpg)




![Horror w Brierfield. Dziewczyna zaatakowana nożem w biały dzień. Władze i media milczą o pochodzeniu sprawcy [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/briefield-atak-100x70.jpg)

