Wojciech Cejrowski OSTRO o PiS. „Grupa o IQ karalucha”

Wojciech Cejrowski oraz Mateusz Morawiecki. / foto: PAP
Wojciech Cejrowski oraz Mateusz Morawiecki. / foto: PAP
REKLAMA

Wojciech Cejrowski w najnowszym odcinku Studia Dziki Zachód w ostrych słowach odniósł się do prowadzonej polityki zamykania stoków, a także polityki gospodarczej PiS wobec nieuchronnego kryzysu gospodarczego.

Cejrowski zamykanie stoków nazwał idiotyzmem, a stojących za tym, czyli przedstawicieli rządu „grupą o IQ karalucha”. Podróżnik odniósł się także do dodrukowywania pieniędzy i wpompowania ich w z pieniędzy podatników.

„Grupa o IQ karalucha”

Wojciech Cejrowski odniósł się do prowadzonej w Polsce polityki zamykania kolejnych branż, często dość absurdalnie. – Z idiotyzmów, które wynotowałem z Polski to właśnie zamykanie stoków. Stoki, gdzie się wystawiasz na słońce i ludzie zimą opaleni wracają (…) odporność, świeże powietrze itd. – wymieniał zalety stoków.

REKLAMA

I jakieś debile wymyślają, bo chyba Gowin sam tego nie wymyślił, tylko grupowo, a więc grupa o IQ karalucha wymyśla, żeby zamknąć prozdrowotne stoki, na których suszujący, nie suszują przecież bliżej niż metr – dodał Cejrowski.

Podróżnik przekazał, że według najnowszych wytycznych WHO i amerykańskiego sanepidu tzw. dystans społeczny został zmniejszony. Jak podkreślił na stoku spotkać się w bliskiej odległości można tylko w przypadku rzadkich wypadków.

Z szamba do szamba

Cejrowski odniósł się również do – jak to określił – banialuków, które opowiada sam premier naszego nieszczęśliwego kraju. – Premier Morawiecki opowiedział coś takiego: dotychczas wpompowaliśmy w gospodarkę dużo pieniędzy, teraz będzie druga tarcza i 40 mld zł – relacjonował.

Czepmy się słowa wpompowaliśmy w gospodarkę. Kto? On to mówił w imieniu rządu, PiS-u i teraz moje pytanie: skąd on wpompował? Premier ma pieniądze do pompowania wyłącznie z gospodarki, z podatków, czyli premier z gospodarki wpompował dużo pieniędzy do gospodarki – śmiał się Cejrowski i dodawał, że dla premiera do powód do chwalenia się.

Wpompował z gospodarki do gospodarki, to tak jakbym ja wyciągał szambo i wlewał z powrotem do własnego szamba drugą rurą. Czyli przepompowaliśmy zupełnie niepotrzebnie z miejsca w to samo miejsce – podkreślił Cejrowski.

Papierki bez pokrycia

Kolejnym ważnym wątkiem, do którego odniósł się podróżnik, było to, że wpompowywane pieniądze pochodzą nie tylko z podatków, ale też – a może przede wszystkim – z dodruku.

Jeżeli Bank Centralny wydrukował papierki, to pan premier nie mówi prawdy mówiąc, że wpompowaliśmy w gospodarkę dużo pieniędzy, gdyż pieniędzy nie wpompował. Wpompował papierki bez pokrycia i taka jest prawda – podsumował.

Prawda jest taka, że nie wpompował dużo pieniędzy, tylko dużo papieru. Jeżeli na moim papierku było 100 zł, a on mi wpompował papierek in blanco tej samej wielkości, to ja muszę na moim papierku skreślić i napisać 50 zł, a na jego papierku wtedy mogę napisać 50 zł, czyli nie wpompował żadnych pieniędzy – wskazał.

Źródło: Radio Wnet

REKLAMA