
Kiedy wskaźniki gospodarcze pikują w dół, to jeden się wyróżnia i rośnie. To dług publiczny. Rząd już uruchamia drukarki – trzeba przyszykować się na potężną inflację.
TVN24 podaje, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych (dług EDP), liczony według metodologii unijnej, wyniósł na koniec trzeciego kwartału 2020 roku ponad 1 bilion 307 miliardów złotych.
Oznacza to wzrost o blisko jedną czwartą, 262 miliardy złotych, tylko w ciągu roku. W samym trzecim kwartale 2020 r. dług EDP wzrósł aż o 51,3 mld zł (+4,1 proc.). To olbrzymie wartości – bijemy kolejne rekordy w dewastowaniu finansów publicznych.
Rząd uruchamia drukarki
NBP obecnie masowo skupuje obligacje państwowe i obligacje BGK. By „załagodzić politykę pieniężną” NBP zaczął „uruchomienie strukturalnych operacji otwartego rynku polegające na skupie skarbowych papierów wartościowych i dłużnych papierów wartościowych gwarantowanych przez Skarb Państwa na rynku wtórnym”.
O co chodzi? Potocznie takie działanie nazywa się dodrukowaniem pieniędzy. To oznacza, że inflacja będzie rosnąć dalej, a już teraz szaleje, co widzimy po cenach.
Źródło: Inn Poland